Agnieszka Kłos o Lipsku jako przestrzeni gry pamięcią o socjalistycznej przeszłości wschodnich Niemiec: młodzi Niemcy z zachodu nie kryją swojej powierzchownej fascynacji Wschodem, wschodem mitycznym, rozciągającym się gdzieś poza perspektywę doświadczeń ich rodziców, ale zahaczających o bolesną przeszłość dziadków. Powracający studiują dwa kierunki (w tym najczęściej obowiązkowe nauki polityczne) i gromadzą gadżety z epoki „soc”. Dziś obok knajp z wystrojem DDR-owskim największą popularnością cieszą się fotografie odsłaniające życie codzienne po wschodniej stronie. Pchle targi, antykwariaty oraz galerie, które sprzedają pocztówki i fotografie z epoki, cieszą się wśród nich największą popularnością. Fakty i doświadczenia z przeszłości zdają się nie mieć specjalnego znaczenia.




