Miastograf: archiwum cyfrowe w cieniu Facebooka

Łódzkie Stowarzyszenie Inicjatyw Miejskich Topografie dzięki wsparciu programu Patriotyzm Jutra uruchomiło cyfrowe archiwum łodzian – serwis Miastograf.pl. Na stronie gromadzone są zbiory dokumentujące historię Łodzi – wspomnienia, pamiątki z archiwów domowych, wycinki prasowe, pocztówki. Obecnie to 1242 dokumenty, z czego ponad 1200 to zdjęcia.
Organizatorzy archiwum sami uzupełniają jego zbiory, zachęcając mieszkańców do przesyłania własnych fotografii i dokumentów. Taka forma pozyskiwania zbiorów nie jest jednak łatwa wobec wielkiej konkurencji ze strony Facebooka:

Użytkownicy internetowi raczej oczekują, że sami będziemy publikować ciekawe materiały (aczkolwiek dostaliśmy trochę materiałów ze wskazaniem – „wrzućcie to proszę, bo ja nie mam czasu”). Nie chodzi o to, że ludzie nie mają zdjęć lub nie chcą ich publikować w internecie. Wolą to jednak robić na Facebooku, gdzie jest sporo stron takich jak „Retkinia jaką pamiętasz”. Czy to kwestia interfejsu? Czy może czegoś innego? Próbujemy zdiagnozować, co powinniśmy zmienić w komunikacji.

– napisał w mailu Łukasz Biskupski, jeden z twórców projektu. Facebook przejmujący oddolną aktywność digitalizacyjną staje się poważnym wyzwaniem dla tego typu projektów, które funkcjonują poza jego interfejsem. Trudno skierować na stronę archiwum ruch z Facebooka, podczas gdy treści na niej umieszczone bez ograniczeń są na Facebooku republikowane.

Wyzwaniem dla Łódzkie Stowarzyszenie Inicjatyw Miejskich Topografie archiwum społecznego są także prawa autorskie. Organizatorzy archiwum zadbali o  wyjaśnienie zasad publikowania zbiorów, wprowadzając zasadę, że wszystkie materiały na stronie udostępniane są na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa – Użycie Niekomercyjne. Problemem jest jednak to, że zasada ta nie będze może obowiązywać dla części zbiorów. Po pierwsze, Miastograf publikuje zdjęcia z domeny publicznej, a ten status wyklucza ich licencjonowanie. Po drugie, w przypadku zbiorów takich jak stare pocztówki, można zastanawiać się, czy organizatorom archiwum rzeczywiście udało się pozyskać od uprawnionych zgody na licencjonowanie.

Nie piszę tego, żeby krytykować projekt, bo warto docenić dostrzeżenie problemu prawa autorskiego i podjęcie starań o jakieś pozytywne jego rozwiązanie czy chociaż zneutralizowanie. Wspominam o tym, bo w konteście prawa autorskiego znów ujawnia się wielka dysproporcja sił miedzy niewielkim cyfrowym archiwum a Facebookiem, który nie ma żadnych problemów z przyjmowaniem treści objętych ochroną prawnoautorską i przerzucającym na użytkowników pełną odpowiedzialność za ewentualne naruszenia.

Na koniec warto wspomnieć o braku odpowiedniej struktury metadanych w opisie obiektów. Wydaje mi się, że w porównaniu z trudnościami ustalenia odpowiedniej i skutecznej polityki prawnoautorskiej akurat metadane nie były szczególnym wyzwaniem merytorycznym i można było je z powodzeniem wdrożyć.

Zapraszam na stronę: Miastograf.pl