OpenGLAM to nie tylko kwestia praw autorskich

Its no use saying „this is in the public domain!” if you only provide 72dpi

– pisze na swoim blogu Melissa Terras, inicjując cykl notek dotyczących wspierania ponownego wykorzystania zdigitalizowanych zbiorów z domeny publicznej. Melissa pracuje w University College London i zajmuje się – między innymi – badaniem oddolnej, nieformalnej digitalizacji dziedzictwa kulturowego (zob. też Oddolna digitalizacja i osobliwe zasoby).

Ponowne wykorzystanie zbiorów z domeny publicznej, udostępnianych przez biblioteki czy archiwa cyfrowe, staje się dziś jednym z najważniejszych wątków dyskusji o efektywności programów masowej digitalizacji. Kierunek wyznacza tu choćby Europeana, od lat starająca się wspierać kreatywne użycie agregowanych przez nią metadanych i skanów (zob. Nowa strategia Europeany a małe projekty digitalizacyjne.

Melissa Terras wymienia kilka podstawowych problemów wpływających negatywnie na ponowne wykorzystanie zbiorów cyfrowych:

  • Złe interfejsy, ograniczające możliwości sprawnego przeszukiwania i pobierania zdigitalizowanych zbiorów (No wonder much of the content isn’t used – people simply cant find it, or they walk away from your rubbish interface before finding that digitisation diamond.);
  • Historyczny charakter zbiorów z domeny publicznej – estetyka, treści i inne historyczne cechy tych zasobów uniemożliwiają często wykorzystanie ich do współczesnych projektów (chyba, że tych steampunkowych). Terras proponuje tutaj instytucjom dziedzictwa uzupełnienie swojej oferty poprzez udostępnianie także i objętych ochroną praw majątkowych zbiorów, wykorzystując do tego licencje z systemu Creative Commons;
  • Terras podkreśla, że ponowne wykorzystanie ograniczają niezrozumiałe licencje i nieczytelne zasady atrybucji publikowanych przez biblioteki i archiwa zbiorów. Jeśli instytucje te nie zamierzają zarabiać na swoich zasobach, dlaczego miałyby organiczać ich wykorzystywanie? Seriously, what is the worst that could happen? That something archival takes off and becomes another „keep calm and carry on” meme? But really – wouldnt your institution love to be the source of one of those, for perpetuity?
  • Kolejnym czynnikiem ograniczającym ponowne wykorzystanie jest niska jakość techniczna udostępnianych zbiorów z domeny publicznej. Nie da się wykorzystać w druku skanów o niskiej rozdzielczości, a nie chodzi przecież wyłącznie o to, aby były one republikowane na blogach czy na Facebooku;
  • Na końcu swojego zestawienia Melissa Terras pisze o polityce instytucji wobec osób kreatywnie korzystających z udostępnionych zbiorów: należy skończyć z nieufnością i poczuciem zagrożenia i mieć świadomość kosztów tworzenia przeróbek, adaptacji i innego rodzaju kreatywnego użycia skanów.

Idea OpenGLAM to nie tylko kwestia polityki wobec praw autorskich, ale też dbania o jakość udostępnianych zbiorów i swobodę ich ponownego wykorzystania.