Jak zachęcać do studiowania historii?

link

Na Facebooku znalazłem dziś materiały reklamowe Instytutu Historii UAM. 17 marca uczelnia zaprasza na kolejne drzwi otwarte dla wszystkich, którzy zamierzają podjąć studia w zakresie historii. Nie chciałbym tu komentować materiałów promocyjnych przygotowanych przez organizatorów, ale zachęcić do wspólnego zastanowienia się nad problemem, któremu – przynajmniej tak mi się wydaje – miałyby odpowiadać.

Przy dominującej nie tylko w mediach deprecjacji kierunków humanistycznych i społecznych oraz wobec trudnej sytuacji absolwentów na rynku pracy promowanie studiów historycznych nie jest z pewnością łatwym zadaniem. Trudno też oczekiwać, że automatycznie skutecznym rozwiązaniem będzie wykorzystanie popularnych dziś w marketingu paradygmatów takich jak media społecznościowe czy treści wideo. Dodatkowo perspektywy dla kierunków historycznych nie są najlepsze, jeśli weźmiemy pod uwagę niż demograficzny i zmianę programu nauczania historii w liceach.

Wydaje mi się, że w takiej sytuacji promocja studiów historycznych oparta o nieustanne przekonywanie, że historia nie musi być nudna

Byli studenci historii, którzy przebrani w kontusze pokazywali, że historia nie musi być nudna.

…nie jest najlepszym pomysłem. Udowadniają to już pierwsze kadry z filmu przygotowanego przez UAM: wszyscy wypowiadający się studenci interesowali się historią jeszcze zanim trafili na studia i doskonale wiedzieli, że historia nie jest nudna, chociaż pewnie mieli za sobą różne doświadczenia z tym przedmiotem ze szkoły średniej. Takich maturzystów nie da się raczej pozyskać za pomocą nawet najbardziej atrakcyjnych reklamówek – oni przecież już wiedzą swoje. Można też zadać pytanie, czy tego typu promocja jest w stanie przekonać tych, dla których historia jest czymś zupełnie abstrakcyjnym i wybór takiego kierunku jest u nich raczej efektem przypadku niż racjonalnego rozważenia wszystkich argumentów?

Dlaczego promocja stawiać ma główny akcent na wizerunek studiów a nie na ich treść? Tej treści nie da się oczywiście oddać w kilkuminutowym teledysku z uśmiechniętymi studentami. Może warto wykorzystać potencjał internetu i udostępniać online nagrania ciekawych wykładów, seminariów, interesujących i atrakcyjnych wystąpień na konferencjach naukowych, pokazujących nowe i nie zawsze oczywiste kierunki badania historii. Tak o potencjale OCW pisze na stronach The Chronicle of Higher Education Ethan Watrall:

OCW creates a global awareness of institution’s educational approach & curriculum. In addition, it has great potential to improve student recruitment (& even retention). The idea is that if an incoming student is able to get a deeper understanding of what materials are covered in a class (and how those materials are covered) than what would normally be available in the course catalog or departmental course description, they will be able to make more informed choices about what classes to take. For the same reason, OCW also provides an important resource for existing students.

Kontusze na dniach otwartych niewiele mówią o ofercie studiów. Dostępne online nagranie wykładu o kulturze ubioru w Polsce nowożytnej mówi już zdecydowanie więcej.

O ile nie zaznaczono inaczej tekstowa treść tego artykułu jest dostępna na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Unported.

Powiązane wpisy

Komentarze “Jak zachęcać do studiowania historii?”

  1. Radek Bomba napisał/napisała:

    Myślę, że problem promocji dotyka dziś niestety wszystkich kierunków humanistycznych. Jak słusznie zauważyłeś nie chodzi już nie o przekonywanie przekonanych, ale dotarcie z ofertą uczelni do niezdecydowanej reszty potencjalnych kandydatów. Mam jednak wrażenie, ze idea promocji na uczelniach ciągle ogranicza się do koncepcji „Dni Otwartych” czyli przez jeden dzień w roku promujemy uczelnie. Moim zdaniem na wielu kierunkach często brak koherentnej i długodystansowej strategii promocji.

  2. Piotr napisał/napisała:

    Serdecznie witam. Film z UAM przygotowaliśmy razem ze znajomymi z Sekcji Turystyki Historycznej i Animacji Historii. Generalnie zgadzam się z tezami artykułu, chciałbym tylko dopowiedzieć co nieco. Autor nie zwrócił uwagi na jeden aspekt. Jak słusznie Pan zauważył tego typu promocja dociera nie tylko do ludzi, którzy nie wiedzą co ze sobą zrobić, ale również do ludzi z aspiracjami, którzy muszą podjąć wybór. Oczywiście film taki jak nasz nie przekonuje ambitnego maturzysty czy licencjata do studiowania historii na UAM sławą wykładowców, poziomem nauki itd. Za to pokazuje miłą atmosferę, która przecież nie jest bez znaczenia przy podejmowaniu decyzji przez każdego z nas. I mam nadzieję, że w pewnym stopniu taką rolę uda mu się spełnić. Pozdrawiam i gratuluję bloga będę tu zaglądał.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>