Historia i Media

Podstawowe informacje o stronie

Relacje między historią a mediami, kultura historyczna, oddolne inicjatywy edukacyjne, nowe kierunki w humanistyce, potencjał digital history i digital humanities - to treść projektu Historia i Media. Więcej »

Newsletter

wysyłany kilka razy w miesiącu

Subskrypcja newslettera to najprostszy sposób na otrzymywanie informacji o nowych publikacjach, konferencjach i zasobach internetowych związanych z tematyką serwisu.

W druku

książki i czasopisma »

Tematem najnowszego numeru czasopisma Res Publica Nowa (3/2009) jest śmierć historii. Ta dość radykalna teza jest punktem wyjścia do rozważań na temat obecności historii we współczesnych społeczeństwach oraz jej relacji z pamięcią, kulturą i systemem państwowej edukacji.

 

Dotrzeć do najlepszych treści: Facebook, Twitter i friendsourcing

Jednym z najważniejszych problemów związanych z korzystaniem z potencjału internetu jako sieci komunikacyjnej jest nadmiar informacji i brak filtrów, pozwalających na oddzielenie treści wartościowych od bezwartościowych. Google stosując odpowiednie algorytmy w automatyczny sposób (opierając się na zasadach heurystyki) wartościuje internetowe dokumenty, jednak trudno opierać się tylko i wyłącznie na takich rozwiązaniach.

Jak zbudować filtry?

Żaden algorytm nie zastąpi krytycznej analizy, której dokonać może człowiek. Idea crowdsourcingu, akcentująca potencjał działających w ramach społeczności użytkowników wspierających automatyczne procedury przy filtrowaniu czy opisywaniu informacji wydaje się być bardzo atrakcyjna. Jednak masowy charakter tego typu projektów ma w sobie wewnętrzną skazę – generuje bardzo niewielką wartość dodaną (np. na tysiące opisanych fotografii w The Commons Flickra tylko kilka opisów może mieć znaczenie). Nie oznacza to jednak, że tego typu inicjatywy nie mają większego sensu – ich ekonomiczny potencjał może być dość wymierny (o czym pisze na Wikinomics w notce Crowdsourcing at Facebook Hagai Fleiman).

Jeśli zrezygnować z tak olbrzymiego zasięgu projektu filtrującego treść, ale zachować jego schemat, możemy zaprojektować świetne internetowe narzędzie, które pomagać nam będzie w zdobywaniu wartościowych informacji. Wystarczy dostęp do odpowiedniej infrastruktury i …posiadanie znajomych, którzy podzielają nasze zainteresowania.

Friendsourcing

Jakiś czas temu znalazłem w internecie pojęcie, które nie ma może jeszcze tak oficjalnego charakteru jak crowdsourcing, ale w interesujący sposób podsumowuje dyskusje o informacyjnym potencjale takich serwisów/usług jak Twitter lub Facebook. Friendsourcing akcentować ma rolę naszych internetowych znajomych w filtrowaniu i wartościowaniu informacji udostępnianych w Sieci. Można je zdefiniować choćby tak: the ability to get instant advice on any number of things from a group of people you have essentially hand picked.

Google indeksuje zasoby i źródła, na które nie ma wpływu i za które nie odpowiada. My, definiując własną listę źródeł (naszych znajomych, którym ufamy wiedząc, że nie polecą nam żadnej fałszywej lub bezsensownej informacji) możemy zapewnić sobie dostęp do wartościowych linków, informacji o wydarzeniach, publikacjach.

Chcesz jakości informacji, zadbaj o jakość źródeł

Grupa znajomych, którzy odpowiednio aktywnie funkcjonują w internecie i podzielają nasze zainteresowania to jednak nie wszystko. Konieczna jest infrastruktura umożliwiająca łatwe przesyłanie informacji. Korzystanie z komunikatora czy tradycyjnego maila to najprostrze rozwiązanie – nie udostępnia ono jednak bardziej zaawansowanych możliwości. Świetnymi narzędziami mogą być dwa – coraz popularniejsze w Polsce serwisy – Twitter lub Facebook.

tw22
Twitter.com: Linki udostępniane przez osoby i instytucje, których profile subskrybuję. Świetne źródło informacji o nowych publikacjach związanych z tematyką digital humanities

Facebook to bardziej skomplikowane narzędzie. Nie mamy tu tak radykalnych ograniczeń długości komentarzy, możemy udostępniać fotografie i materiały video czy linkować do stron internetowych (które są następnie automatycznie cytowane). W obu serwisach wszystkie wpisy są archiwizowane, co pozwala wrócić do nich w razie potrzeby.

Odpowiednie zdefiniowanie źródeł informacji pozwala zadbać o jej jakość. Korzystanie z takiego systemu ułatwia bycie na bieżąco w interesującej nas tematyce. Automatyczna subskrypcja RSS-ów, fora internetowe czy ogólnotematyczne portale nie zapewniają takiej szybkości i jakości dystrybucji informacji.

W serwisie Historia i Media publikuję materiały najczęściej raz na kilka dni. Osoby zainteresowane otrzymywaniem interesujących informacji dotyczących tematyki poruszanej tutaj zachęcam do subskrypcji mojego profilu na Twitterze i dołączenia do grupy moich znajomych na Facebooku.

pixelstats trackingpixel
 

• • •

Tagi: ,

Kategorie: Internet / Narzędzia

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »

 
  • [...] czas temu pisałem o tym, jak Twitter stał się dla mnie narzędziem filtrowania informacji i zdobywania wiedzy. [...]

     
     
     
  • Dodaj komentarz
     
    Twój gravatar
    Imię
     
     
     

    Można używać podstawowych znaczników XHTML w treści komentarza. Podany w formularzu mail nigdy nie będzie publikowany. Redakcja zastrzega sobie prawo edycji lub usunięcia komentarza, jeśli jego treść nie odnosi się do treści artykułu lub narusza zasady netykiety.

     
     
 

Patronat

Serwis objęty jest patronatem Polskiego Towarzystwa Historycznego oraz portalu historycznego Histmag.org

 

Od 9 stycznia 2010 Historia i Media jest projektem Fundacji Nowoczesna Polska.