Obrazy kultur, red. Grzegorz Pełczyński, Ryszard Vorbrich
W 1992 roku W.J. Thomas Mitchell opublikował The Pictorial Turn, który stał się manifestem kolejnego już zwrotu we współczesnej humanistyce (polskie tłumaczenie tego tekstu dostępne jest w najnowszym numerze Kultury Popularnej). W swoim artykule Mitchell skrytykował brak zainteresowania badaczy obrazem, a nawet – jak podkreśla Anna Zeidler-Janiszewska – zarzucił im swoisty ikonoklazm wyrażający się w uprzywilejowaniu tekstu i degradowaniu obrazu. Można oczywiście zastanawiać się, na ile uprawomocnione jest definiowanie w humanistyce coraz to nowych przełomów – na pewno jednak rola obrazu we współczesnej kulturze jest na tyle istotna, że zasługuje na zainteresowanie. Także historyków, którzy szukać mogą w obrazach alternatywy do tradycyjnej pisanej formy historiografii albo zastanawiać się nad tym, jak w obrazach przekazywanych przez masowe media konstruowany jest wizerunek przeszłości. Artykuły z wydanej w ramach Biblioteki Telgte publikacji Obrazy kultur to pokłosie konferencji, zorganizowanej w październiku 2005 roku w Poznaniu (Instytut Etnologii i Antropologii kulturowej UAM, Poznań). Centralną osią wszystkich tych tekstów jest spojrzenie przez obraz, analiza tego, jak w fotografii, filmie czy internecie odbija się współczesna lub historyczna rzeczywistość.

Katarzyna Kulikowska w tekście Fotografia jako antropologiczny środek do przedstawiania kultury: mówienie obrazem czy milczenie źródła zastanawia się nad możliwością użycia fotografii jako innego sposobu opowiadania w naukach humanistycznych. Jednym z podstawowych problemów jest tutaj estetyczność (plastyczność) zdjęcia, która sprawia, że fotografia jako antropologiczny (czy historyczny) dokument traci swój (pozorny przecież) obiektywny charakter. Obraz utrwalony na kliszy nie jest bowiem czystym zapisem rzeczywistości, ale konstrukcją, którą analizować trzeba przynajmniej na trzech poziomach: 1) poziomie treści samego zdjęcia (czy fotografia potrafi wypowiedzieć wszystko? Nawet to, co niewyobrażalne, nieoczywiste?); 2) poziom fotografa i badacza analizującego fotografie; 3) poziom odbiorcy (czy odbiorca jest w stanie odczytać fotografię? Czy pozwalają mu na to jego kompetencje kulturowe?).
Fotograficzne obrazy wojny. Przypadek byłej Jugosławii – to artykuł Anny Topolskiej, podejmującej temat fotografii wojennej jako elementu przekazu masowych mediów. Autorka wychodząc od krótkiej analizy obrazowania wojny w malarstwie pokazuje schematy opisywania działań wojennych, które obok potencjału estetycznego posiadają nieżadko ogromny przekaz propagandowy. Anna Topolska obrazowych toposów wojny szuka też we współczesnych przekazach, podkreślając jednak, że w mediach funkcjonuje zasada, wedle której dokładny opis rzeczywistości nie jest nawet ich celem. Celem jest bowiem ukazywanie zdarzeń w jak najbardziej oczywisty sposób, aby motywacje ludzkich działań były w tych przekazach jasne, a problemy wyraziste i najlepiej jednoznaczne. Media udostępniając odbiorcy obrazy wojny z jednej strony odwołują się do jego wrażliwości, z drugiej – tę wrażliwość spłaszczają (choćby przez powtarzalność motywów). Wojna stała się konstrukcją medialną (co pokazują choćby obydwie wojny w Iraku) – historyk próbujący je opisać nie może pozwolić sobie na ignorowanie ich medialnego wizerunku.
Jednym z ciekawszych artykułów opublikowanych w opisywanym wydawnictwie jest tekst Marka Lisa Filmowe obrazy Jezusa – pod kulturową presją. Wychodząc od analizy trzech obrazów – Ewangelii według świętego Mateusza P.P. Pasoliniego (1964), Ostatniego kuszenia Chrystusa M. Scorsese (1988) oraz Jezusa z Montrealu D. Arcanda (1989) autor pokazuje, jak wielki wpływ na konstrukcję tych dzieł mają pozabiblijne elementy (literatura, muzyka, tradycje artystyczne, filmografia itp.).
Ostatnie kuszenie Chrystusa (1988)
Rafał Syska w artykule Modele amerykańskiego mitu. Narodowy fenomen amerykańskiego kina i jego redefinicja w twórczości Roberta Altmana odrzuca tezę mówiącą o tym, jakoby kino hollywoodzkie wykształciło wyłącznie kosmopolityczny, skrajnie zunifikowany i pozbawiony naturalnego kolorytu charakter. Na przykładzie westernów pokazuje, jak kino karmiło się historycznym doświadczeniem pokoleń Amerykanów, ale także w jaki sposób definiowało poczucie wspólnoty i budowało idealny obraz utopijnego państwa, tak silnie obecny w marzeniach imigrantów zasiedlających olbrzymie przestrzenie Stanów Zjednoczonych: pierwsze westerny powstawały w czasie, gdy kolonizacja Dzikiego Zachodu już się skończyła, linia kolejowa ze wschodu na zachód kontynentu regularnie obsługiwała tysiące pasażerów. Indianie zostali stłoczeni w rezerwatach, a dawni bandyci albo grzali kości na lokalnych cmentarzach lub ubrani we fraki i cylindry tworzyli lokalny establishment. Trudno dziś stwierdzić, ile w opowieściach z Dzikiego Zachodu było prawdy, jak bardzo mit różni się od historycznej faktografii, pewnie znacznie mniej emocjonującej i barwnej. Ale dla Amerykanów – pozbawionych wielowiekowego dziedzictwa europejskich imperiów, wojen, królów i złoczyńców – kilkadziesiąt lat Dzikiego Zachodu w pełni musiało wystarczyć. Ten specyficzny charakter westernu jako gatunku filmowego zakwestionowano w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych – Robert Altman w 1971 roku wyreżyserował obraz McCabe & Mrs. Miller, który podejmował ironiczną grę z konwencją przyjętą w klasycznych kowbojskich produkcjach.
Jak pisze Rafał Syska, Altman cofając się do czasów Dzikiego Zachodu, ukazuje nie mit, lecz proces jego tworzenia, dowodząc charakterystycznej dla Stanów Zjednoczonych potrzeby symulowania prawdy i rzeczywistości. Nieco podobne spojrzenie na film jako mechanizm budujący mity charakteryzuje tekst Grzegorza Pełczyńskiego Kresy Wschodnie w filmie fabularnym lat osiemdziesiątych..
Dorota Skotarczak w materiale Film o kulturze masowej w PRL-u analizuje obraz kultury popularnej, który pojawia się w fabułach peerelowskich filmów. W filmach ścierały się dwie wizje kultury masowej – jedna odwołująca się do ideałów socjalistycznych, druga – kopiująca zachodnie schematy i wzorce. Autorka już na wstępie tekstu podkreśla sens pytania o to, czy w okresie PRL-u w ogóle istniała kultura masowa, ponieważ niektórzy teoretycy działający w tamtych czasach utrzymywali, że w państwie socjalistycznym takiej kultury po prostu być nie może. Peerelowskie produkcje filmowe to także materiał do analizy dla Anny Dzikowskiej-Czubaj, która w tekście Obraz kultury młodzieżowej w polskim filmie fabularnym zajmuje się przenikaniem do filmowych fabuł elementów (sub)kultur alternatywnych wobec oficjalnej państwowej kultury młodzieżowej.
Warto zwrócić uwagę także na tekst Longina Graczyka Wirtualna Orda – Tatarzy polscy w Sieci, który może być przyczynkiem do analizy roli internetu w budowaniu tożsamości mniejszości narodowych. Okazuje się – co podkreśla autor – że tożsamość ta przestała posiadać odniesienie do realnej przestrzeni (terytorium) i rozwija się teraz wyłącznie w oparciu o obszar wirtualny, semiotyczny.
Obrazy kultur, red. Grzegorz Pełczyński, Ryszard Vorbrich, Poznań 2007.
• • •
Tagi: film, fotografia, historia, kultura, media
Kategorie: Książki i czasopisma






ad. Tatarzy w sieci – czy to nie jest ten tekst? Autor się zgadza, tytuł również.
http://tatarzy.tkb.pl/linki/forum/ciekawostki/wirtualna_orda.swf