Na tej stronie piszemy o nowej humanistyce i relacjach między historią a mediami (zwłaszcza internetem) | Poleć nas na Facebooku
 
 

Co nam daje mówienie o śmierci książki

Pytanie „czy nadchodzi zmierzch ery papierowych książek?” stało się głównym zagadnieniem większości popularnych dyskusji o współczesnej kondycji książki w jej tradycyjnej, kodeksowej drukowanej formie. Inspiracją do stawiania pytań jest z reguły pojawianie się na rynku coraz to nowych narzędzi do czytania e-booków, mającego zrewolucjonizować sposób kontaktu czytelnika ze słowem pisanym. Jeśli dodamy do tego przejawiający się w komentarzach do tych wydarzeń lęk przed upadkiem kultury pisma, otrzymamy gotowy zestaw negatywnych prognoz, wieszczących zarysowującą się już na horyzoncie śmierć książki. Jednak książka nie umiera, a jedynym pożytkiem z mówienia o jej śmierci powinno być stawianie pytań o to, jak zdiagnozować i pozytywnie odpowiedzieć na widoczne już zmiany. Taki właśnie cel przyświecał Łukaszowi Gołębiewskiemu, autorowi opracowania Śmierć Książki – No Future Book.

smiercksiazki.jpg

„Śmierć książki” to tytuł, mam tego pełną świadomość, prowokacyjny. Sam bowiem nie wierzę, że książka – jako utrwalona myśl ludzka – może zginąć. Zmienić się może jednak jej nośnik, co – według mnie – pociągnie za sobą ogromne reperkusje kulturowe, edukacyjne i ekonomiczne. Na szczęście atrakcyjny, nawet nieco efekciarski tytuł publikacji Łukasza Gołębiewskiego to jedynie świadomy wybieg, gra ze stereotypowym myśleniem o wyczerpaniu się formuły tradycyjnej książki. Tekst Gołębiewskiego opisuje więc nie koniec, ale nowy rozdział w historii książki i analizuje go w wielu kontekstach, poczynając od formuł dystrybucji i zarabiania na książkach aż po kwestie autorstwa, remiksu i języka.

Można nie zgadzać się z wieloma szczegółowymi tezami, które ogłasza autor komentując widoczne już w kulturze czytelnictwa zmiany. Na przykład budując schemat człowieka cyfr, nowego czytelnika, który korzysta już przede wszystkim z informacji cyfrowych, zapomina o różnorodności kompetencji związanych z korzystaniem z zasobów cyfrowych i nowych technologii online. W końcu problem cyfrowego wykluczenia nie dotyczy tylko osób nie posiadających dostępu do internetu. Kluczem są umiejętności kreatywnego korzystania z Sieci, pozwalające na przykład na szukanie pracy czy rozwijanie zainteresowań. Tymczasem wielu internautów redukuje internet i komputer do tych samych funkcji, jakie posiada już telewizja – dostarczanie rozrywki (w internecie jednak bardziej interaktywnej i może atrakcyjnej): Posiadanie w domu komputera w małym stopniu zależy od dochodów! (…) Z „Diagnozy” wynika, że przed rokiem aż 80 proc. gospodarstw, w których są dzieci w wieku szkolnym, już miało komputer. Ale te dzieci też przecież nie zawsze wykorzystują komputer w dobry sposób. Bo co z tego, że jest w domu, skoro jest używany tylko do gier. Co więcej, aż 16 proc. dorosłych Polaków ma komputer w domu, ale z niego nie korzysta. Bariera w dostępie nie jest więc głównym powodem ich cyfrowego wykluczenia. Tak więc definiując nowego czytelnika, należałoby chyba od razu zaznaczyć dwa kierunki ewolucji schematu kontaktu z cyfrową kulturą: z jednej strony otwarcie na interakcję (hipertekst, remiksy, blogi, nowe przestrzenie dyskusji o książkach itp), z drugiej – przełożenie biernego stylu konsumpcji telewizyjnych treści na bierne, skierowane głównie ku rozrywce, korzystanie z internetu.

Analizując narzędzia do lektury e-booków autor bardzo ciekawie pokazuje potencjał cyfrowej dystrybucji książki. To nie tylko szansa na łatwiejszy dostęp do często trudno osiągalnych w bibliotekach publikacji (efekt długiego ogona w bibliotekach cyfrowych), ale także nowe formy pracy z książką (cytaty, odwołania, hipertekst). W tym kontekście brakuje w opracowaniu Łukasza Gołębiewskiego odniesienia do obiegu literatury naukowej i idei Open Access, która promuje jak najszerszy dostęp do internetowych zasobów o charakterze naukowym. Pokazanie dobrych wzorców zagranicznych pomogłoby w promocji tego typu rozwiązań również w Polsce.

Śmierć Książki – No Future Book to na pewno wartościowa i potrzebna publikacja. Pokazanie współczesnej kondycji książki drukowanej w perspektywie dynamicznego rozwoju jej form cyfrowych to dla autora inspiracja do szerszego opisania nowych zjawisk w kulturze coraz silniej zakorzenionej w internecie. Publikacja jest z pewnością dobrą propozycją lekturową dla wszystkich studentów bibliotekoznawstwa i informacji naukowej – książka dostępna jest na licencji Creative Commons, pozwalającej m.in. na jej swobodne kopiowanie w celach niekomercyjnych.

Obszerne fragmenty książki dostępne są na stronie nofuturebook.pl.

Dziękujemy „Bibliotece Analiz” za przekazanie książki do recenzji.

Zobacz też: Publishers are braced for the slow death of the book

pixelstats trackingpixel

• • •

Tagi: , , ,

Kategorie: Książki i czasopisma

Skrócony link: Kopiuj adres odnośnika

Udostępnij na Facebooku

Kliknij tutaj, aby wygenerować przejrzystą wersję do czytania lub wydruku

Być może zainteresują Cię też te artykuły:

  1. Konferencja: „Cyfrowość bibliotek i archiwów”

 

Komentarzy: 0

Dodaj komentarz »

 
  • Ksiazka tradycyjna, uzupelniona o e-book, to doskonale rozwiazanie dla wspolczesnego, mobilnego czlowieka. Ksiazke papierowa stawia sie na polce w regale, a ksiazke elektroniczna zabiera na czytniku ze soba. Praktykuje to od pewnego czasu (z utrudnieniami, bo na razie e-bookow niewiele) i swietnie sie to sprawdza.

     
     
     
  • Tylko problem jest wtedy, jak instytucja decyduje się na wprowadzenie tych innowacyjnych rozwiązań, nie posiadając np. wciąż odpowiedniej bazy komputerów czy dostępu do zagranicznych serwisów udostępniających czasopisma naukowe w formacie cyfrowym. To trochę tak jak robienie akcji edukacyjnych w Second Life – za takie pieniądze można zrobić np. porządny serwis edukacyjny, o dostępności zdecydowanie większej i bez skomplikowanego interfejsu. Polecam ten link:
    http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.php?id_news=26585

     
     
     
  • Your gravatar
    Imię
     
     

    Można używać podstawowych znaczników XHTML w treści komentarza. Podany w formularzu mail nigdy nie będzie publikowany. Redakcja zastrzega sobie prawo edycji lub usunięcia komentarza, jeśli jego treść nie odnosi się do treści artykułu lub narusza zasady netykiety.

     
     

Kathy Charmaz, Teoria ugruntowana. Praktyczny przewodnik po analizie jakościowej

Książka – jak wskazuje podtytuł – nie oferuje jedynie abstrakcyjnej wiedzy teoretycznej. Autorka prowadzi czytelnika przez cały proces badawczy: od stworzenia koncepcji, poprzez zbieranie danych, aż do ich analizy oraz zaprezentowania w formie tekstu naukowego. Wszytko zaś w duchu konstruktywistycznej odmiany teorii ugruntowanej.

R.S.: Z tymi opisami w polskich bibliotekach cyfrowych też nie zawsze jest najlepiej. W słowach kluczowych jest jeden...

Monika: Chciałabym również zaprosić na swojego bloga poświęconego historii oraz odtwórstwu historycznemu z okresu...

J.: Swietnie to moze polskie zasoby nie sa opisane bo bilioteki cyfrowe to zywe organizmy i chciazby to co dawno bylo...

Agnieszka: Miło mi, że Antiquitates znalazły się na liście, dziękuję :) Pozwolę sobie dorzucić w związku z tym blog,...

Lena: Wzruszyłam się, gdy uświadomiłam sobie, że należę do barbarzyńców epoki przejściowej, którzy wprawdzie z...

mw: Archiwalia przechowywane przez TVP wcale do niej nie należą i nigdy nie należały (nawet te powstałe po 1994 r.)...

gds: Niestety, o tym w szkole dowiedzieć się nie mogłem :/ Trochę z innej beczki – muzykę w tle zapowiedzi sam...

FortArt: Dziękuję, za umieszczenie mojego reklamowego bloga w tym zaszczytnym miejscu. Zgłaszam zatem istnienie...

Michał: Jako autor bloga ‘Kadrinazi’ jest mi niezwykle miło, że moje wypociny znalazły się w tak...

R.S.: Są też blogi Dudka i Żaryna na Salonie24 (http://antoni.dudek.salon24.p l/; http://jan.zaryn.salon24.pl/)

Agnieszka: formularz dotyczy osób zgłaszających wystąpienie; a czy można uczestniczyć biernie czyli wpaść posłuchać?

Radosław: Moja praca to przekrój szeroko na pojętej rekonstrukcji historycznej. Poza tym praca ta ma na celu pewne...

Hanna Staszewska: No dobrze:) Przeczytałam jeszcze raz artykuł MR i po raz kolejny muszę się zgodzić z jego tezami....

Piotr: Nie postulowałem, żebyś robił błędy techniczne ani jakiekolwiek inne. Nie rób jednak przede wszystkim błędów...

Maciej Rynarzewski: Chyba warto w tym momencie zakończyć dyskusję nim powiedziane zostanie zbyt wiele słów. Ja ze...

Zachęcamy do zgłaszania informacji o wydarzeniach, nowych publikacjach, interesujących serwisach internetowych i artykułach dostępnych online. Aby wysłać wiadomość, skorzystaj z poniższego formularza.

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres e-mail (wymagane)

Prosimy wybrać temat wiadomości

Treść wiadomości

Prosimy przepisać kod z obrazka:
captcha


Kilka razy w miesiącu wysyłamy tekstowego maila z informacją o nowych materiałach dostępnych na stronie. Nie publikujemy reklam, a czasem nawet rozdajemy książki. Subskrybuj newsletter.

Najnowsze materiały (opublikuj swój)
XXwiek.pl - historia XX wieku dzień po dniu

Broszura do pobrania

Publikacja jest wyborem artykułów opublikowanych w ciągu kilku lat istnienia serwisu. Zebrane tu teksty opisują projekty, koncepcje i wyzwania związane z funkcjonowanie instytucji pamięci (archiwów, muzeów) we współczesnym zmediatyzowanym, wielokulturowym społeczeństwie. Jakie strategie działania przyjmują te instytucje wobec gwałtownego rozwoju Internetu?

Pobierz: Historia, nowe media i instytucje pamięci (350)

 

Serwis objęty jest patronatem Polskiego Towarzystwa Historycznego oraz portalu historycznego Histmag.org

Od 9 stycznia 2010 Historia i Media jest projektem Fundacji Nowoczesna Polska.

Dofinansowano ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach programu „Patriotyzm Jutra"