Na tej stronie piszemy o nowej humanistyce i relacjach między historią a mediami (zwłaszcza internetem) | Poleć nas na Facebooku
 
 

Problematyka wizualizacji danych historycznych (cz. 1)

Jeden obraz wart jest tysiąca słów. Z drugiej jednak strony niektórych treści, np. abstrakcyjnych pojęć, nie da się łatwo i czytelnie przedstawić w formie graficznej. Najdoskonalszym wyjściem wydaje się więc połączenie tych dwóch warstw – tekstu i grafiki – w jedną narrację. W takim przypadku odpowiednio zastosowana grafika będzie pomagać czytelnikowi w zrozumieniu czytanej przez niego treści. Takie rozwiązanie pozwala historykowi nie rezygnować ze szczegółowości opracowania, a jednocześnie ułatwia czytelnikowi lepsze zrozumienie czasem trudnego materiału. Wizualizacja pozwala również na łatwiejsze dostrzeżenie pewnych prawidłowości w analizowanych danych.

Przez termin „wizualizacja” rozumieć należy analogowe bądź cyfrowe przedstawienie danych numerycznych, porządkowych lub klasyfikacyjnych w formie graficznej. Obojętnie czy przyjmie ona formę wykresu słupkowego, diagramu, ilustracji, mapy, planu sytuacyjnego czy animacji, wizualizacja ma za zadanie uzupełnienie, podsumowywanie oraz zaprezentowanie w czytelny sposób obszernych zbiorów danych, objaśnianie związków i korelacji występujących pomiędzy informacjami zawartymi w tekście.

time3line.jpg
Wizualizacja (timeline) historii konfliktu izraelsko-palestyńskiego

Truizmem będzie stwierdzenie, że rola opracowania graficznego tekstu w nauce historycznej jest nie do przecenienia. Dla zrozumienia niektórych rodzajów prezentowanych w tekście historycznym treści wydaje się wręcz niezbędna – szczególnie dotyczy to specyficznego rodzaju informacji, jakimi są dane numeryczne. Obojętnie jednak czy jest to reprodukcja obrazu, wykres przedstawiający dane statystyczne czy mapa sytuacyjna pola bitwy – treść graficzna jest pożądanym, a może wręcz niezbędnym elementem każdego tekstu historycznego. Należy jednak postawić pytanie czy wystarczająco często i w odpowiedni sposób narzędzie to jest wykorzystywane przez historyków? Tutaj odpowiedz wydaje się być jednoznaczna – opracowanie graficzne tekstu jest słabą stroną większości opracowań stanowiących wynik pracy badaczy. Nasuwa się więc kolejne pytanie – tym razem o przyczyny takiego stanu rzeczy.


Wyświetl większą mapę
Wizualizacja bitwy pod Hastings, przygotowana przez Garego Smailesa

Jeszcze kilka lub kilkanaście lat temu taką sytuację należałoby tłumaczyć i usprawiedliwiać brakiem odpowiednich umiejętności u samego historyka, brakiem odpowiednich środków technicznych dostępnych w jego zasięgu czy trudnościami związanymi z zatrudnieniem wyspecjalizowanego grafika. Grafika – specjalisty biegłego nie tylko w zagadnieniach technicznych, ale zorientowanego odpowiednio w zagadnieniu badawczym, dzięki czemu można będzie uniknąć prostych błędów merytorycznych. W czasach poprzedzających erę komputerów osobistych praktycznie niemożliwe było połączenie funkcji badacza historii oraz grafika/informatyka w jednej osobie. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych były to dziedziny na tyle od siebie odległe, że rzadko (poza nielicznymi, pionierskimi przypadkami) znajdowały wspólną płaszczyznę badawczą.

Dziś, gdy znajomość obsługi komputera jest jedną z podstawowych umiejętności, a darmowe oprogramowanie na profesjonalnym poziomie dostępne jest dzięki internetowi, sytuacja mogłaby ulec poprawie. Rzeczywiście – cały czas wzrasta ilość stosowanych wizualizacji danych. Szczególnie chętnie wykorzystywane są wszelkiego rodzaju wykresy, proste do wykonania dzięki powszechnie dostępnemu oprogramowaniu – edytorom tekstu i arkuszom kalkulacyjnym. Nie jest to jednak rozwój w stopniu takim, jaki sugerowałby rozwój narzędzi i metod wizualizacji, dokonujący się w ostatnich latach. Nadal spotkać można poważne opracowania historyczne nie zawierające ani jednej wizualizacji, choć wypełniona faktografią i chronologią treść zdecydowanie wymagałaby opracowania graficznego wykraczającego poza umieszczenie kilku zdjęć. Problem ten wynika zapewne z nałożenia się kilku czynników, częściowo będących kontynuacją dawniejszych trudności, częściowo zaś związanymi z nowymi realiami, w jakich przyszło operować historykom.


W filmie udostępniono wizualizację zmian historycznych kształtu terytorium państwa polskiego od średniowiecza do współczesności

Pierwszym i najpoważniejszym z grzechów jest tutaj prawdopodobnie brak świadomości o potrzebie i korzyściach płynących z połączenia tekstu z grafiką i dokonania wizualizacji danych otrzymanych w wyniku badań. Dla historyka „zanurzonego” w temacie, posiadającego szczegółową wiedzę na dany temat, pewne powiązania, zestawienia danych i wątki narracji są tak dobrze znane i układają się w logiczną całość, iż nie wyobraża on sobie by dla czytelników nie były one tak samo klarowne i czytelne.

Inną przyczyną jest także niedoskonałość oraz przestarzałość systemu kształcenia w tym kierunku młodych historyków. Często program informatyki dla studentów historii wypełniony jest zagadnieniami ogólnymi, nieprzydatnymi historykowi w rzeczywistej pracy badawczej, często też doskonałe założenia programowe realizowane są jedynie na papierze. Kadrze prowadzącej takie zajęcia brakuje często własnych umiejętności w tym kierunku, wynikających choćby z braku styczności z szybko zmieniającym się oprogramowaniem i nowymi trendami rozwoju narzędzi informatycznych.

Z pewnością na tym nie kończą się problemy związane z wizualizacją danych w pracach historycznych, jednak trudno oczekiwać, że ten tekst wyczerpie bogate i dyskusyjne zagadnienia. To jedynie próba zarysowania i stworzenia punktu wyjścia dla dalszych rozważań na ten temat. Można mieć nadzieję, że wraz z nowymi pokoleniami profesjonalnych historyków, dla których komputer to nie tylko wygodna maszyna do pisania, poziom wykorzystania wizualizacji w opracowaniach historycznych się poprawi. Nie można również zapomnieć o roli zajęć praktycznych w przygotowywaniu studentów do korzystania z nowych narzędzi informatycznych.

Pojawiają się coraz to nowe rozwiązania i perspektywiczne kierunki czekające tylko na szersze niż jednostkowe wykorzystanie ich przez badaczy historii. Największe nadzieje wiązać należy z trójwymiarową grafiką komputerową, która uważana jest za najważniejszy od czasu wprowadzenia przez renesans perspektywy, krok w rozwoju technik wizualizacji i grafiki. Kolejna część serii o wizualizacji skupi się więc na przedstawieniu przykładów różnych sposobów stosowania wizualizacji oraz problematyce wykorzystania grafiki 3D dla potrzeb historyka oraz oraz jego badań.

Zobacz też: Krzysztof Narojczyk – Źródła i charakter danych wizualizacji historycznych

pixelstats trackingpixel

• • •

Kategorie: Narzędzia / Nowa metodologia

Skrócony link: Kopiuj adres odnośnika

Udostępnij na Facebooku

Kliknij tutaj, aby wygenerować przejrzystą wersję do czytania lub wydruku

 

Komentarzy: 0

Dodaj komentarz »

 
  • Your gravatar
    Imię
     
     

    Można używać podstawowych znaczników XHTML w treści komentarza. Podany w formularzu mail nigdy nie będzie publikowany. Redakcja zastrzega sobie prawo edycji lub usunięcia komentarza, jeśli jego treść nie odnosi się do treści artykułu lub narusza zasady netykiety.

     
     

Kathy Charmaz, Teoria ugruntowana. Praktyczny przewodnik po analizie jakościowej

Książka – jak wskazuje podtytuł – nie oferuje jedynie abstrakcyjnej wiedzy teoretycznej. Autorka prowadzi czytelnika przez cały proces badawczy: od stworzenia koncepcji, poprzez zbieranie danych, aż do ich analizy oraz zaprezentowania w formie tekstu naukowego. Wszytko zaś w duchu konstruktywistycznej odmiany teorii ugruntowanej.

R.S.: Z tymi opisami w polskich bibliotekach cyfrowych też nie zawsze jest najlepiej. W słowach kluczowych jest jeden...

Monika: Chciałabym również zaprosić na swojego bloga poświęconego historii oraz odtwórstwu historycznemu z okresu...

J.: Swietnie to moze polskie zasoby nie sa opisane bo bilioteki cyfrowe to zywe organizmy i chciazby to co dawno bylo...

Agnieszka: Miło mi, że Antiquitates znalazły się na liście, dziękuję :) Pozwolę sobie dorzucić w związku z tym blog,...

Lena: Wzruszyłam się, gdy uświadomiłam sobie, że należę do barbarzyńców epoki przejściowej, którzy wprawdzie z...

mw: Archiwalia przechowywane przez TVP wcale do niej nie należą i nigdy nie należały (nawet te powstałe po 1994 r.)...

gds: Niestety, o tym w szkole dowiedzieć się nie mogłem :/ Trochę z innej beczki – muzykę w tle zapowiedzi sam...

FortArt: Dziękuję, za umieszczenie mojego reklamowego bloga w tym zaszczytnym miejscu. Zgłaszam zatem istnienie...

Michał: Jako autor bloga ‘Kadrinazi’ jest mi niezwykle miło, że moje wypociny znalazły się w tak...

R.S.: Są też blogi Dudka i Żaryna na Salonie24 (http://antoni.dudek.salon24.p l/; http://jan.zaryn.salon24.pl/)

Agnieszka: formularz dotyczy osób zgłaszających wystąpienie; a czy można uczestniczyć biernie czyli wpaść posłuchać?

Radosław: Moja praca to przekrój szeroko na pojętej rekonstrukcji historycznej. Poza tym praca ta ma na celu pewne...

Hanna Staszewska: No dobrze:) Przeczytałam jeszcze raz artykuł MR i po raz kolejny muszę się zgodzić z jego tezami....

Piotr: Nie postulowałem, żebyś robił błędy techniczne ani jakiekolwiek inne. Nie rób jednak przede wszystkim błędów...

Maciej Rynarzewski: Chyba warto w tym momencie zakończyć dyskusję nim powiedziane zostanie zbyt wiele słów. Ja ze...

Zachęcamy do zgłaszania informacji o wydarzeniach, nowych publikacjach, interesujących serwisach internetowych i artykułach dostępnych online. Aby wysłać wiadomość, skorzystaj z poniższego formularza.

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres e-mail (wymagane)

Prosimy wybrać temat wiadomości

Treść wiadomości

Prosimy przepisać kod z obrazka:
captcha


Kilka razy w miesiącu wysyłamy tekstowego maila z informacją o nowych materiałach dostępnych na stronie. Nie publikujemy reklam, a czasem nawet rozdajemy książki. Subskrybuj newsletter.

Najnowsze materiały (opublikuj swój)
XXwiek.pl - historia XX wieku dzień po dniu

Broszura do pobrania

Publikacja jest wyborem artykułów opublikowanych w ciągu kilku lat istnienia serwisu. Zebrane tu teksty opisują projekty, koncepcje i wyzwania związane z funkcjonowanie instytucji pamięci (archiwów, muzeów) we współczesnym zmediatyzowanym, wielokulturowym społeczeństwie. Jakie strategie działania przyjmują te instytucje wobec gwałtownego rozwoju Internetu?

Pobierz: Historia, nowe media i instytucje pamięci (350)

 

Serwis objęty jest patronatem Polskiego Towarzystwa Historycznego oraz portalu historycznego Histmag.org

Od 9 stycznia 2010 Historia i Media jest projektem Fundacji Nowoczesna Polska.

Dofinansowano ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach programu „Patriotyzm Jutra"