Historia i Media

Podstawowe informacje o stronie

Relacje między historią a mediami, kultura historyczna, oddolne inicjatywy edukacyjne, nowe kierunki w humanistyce, potencjał digital history i digital humanities - to treść projektu Historia i Media. Więcej »

Newsletter

wysyłany kilka razy w miesiącu

Subskrypcja newslettera to najprostszy sposób na otrzymywanie informacji o nowych publikacjach, konferencjach i zasobach internetowych związanych z tematyką serwisu.

W druku

książki i czasopisma »

Tematem najnowszego numeru czasopisma Res Publica Nowa (3/2009) jest śmierć historii. Ta dość radykalna teza jest punktem wyjścia do rozważań na temat obecności historii we współczesnych społeczeństwach oraz jej relacji z pamięcią, kulturą i systemem państwowej edukacji.

 

Problematyka wizualizacji danych historycznych (cz. 1)

Jeden obraz wart jest tysiąca słów. Z drugiej jednak strony niektórych treści, np. abstrakcyjnych pojęć, nie da się łatwo i czytelnie przedstawić w formie graficznej. Najdoskonalszym wyjściem wydaje się więc połączenie tych dwóch warstw – tekstu i grafiki – w jedną narrację. W takim przypadku odpowiednio zastosowana grafika będzie pomagać czytelnikowi w zrozumieniu czytanej przez niego treści. Takie rozwiązanie pozwala historykowi nie rezygnować ze szczegółowości opracowania, a jednocześnie ułatwia czytelnikowi lepsze zrozumienie czasem trudnego materiału. Wizualizacja pozwala również na łatwiejsze dostrzeżenie pewnych prawidłowości w analizowanych danych.

Przez termin „wizualizacja” rozumieć należy analogowe bądź cyfrowe przedstawienie danych numerycznych, porządkowych lub klasyfikacyjnych w formie graficznej. Obojętnie czy przyjmie ona formę wykresu słupkowego, diagramu, ilustracji, mapy, planu sytuacyjnego czy animacji, wizualizacja ma za zadanie uzupełnienie, podsumowywanie oraz zaprezentowanie w czytelny sposób obszernych zbiorów danych, objaśnianie związków i korelacji występujących pomiędzy informacjami zawartymi w tekście.

time3line.jpg
Wizualizacja (timeline) historii konfliktu izraelsko-palestyńskiego

Truizmem będzie stwierdzenie, że rola opracowania graficznego tekstu w nauce historycznej jest nie do przecenienia. Dla zrozumienia niektórych rodzajów prezentowanych w tekście historycznym treści wydaje się wręcz niezbędna – szczególnie dotyczy to specyficznego rodzaju informacji, jakimi są dane numeryczne. Obojętnie jednak czy jest to reprodukcja obrazu, wykres przedstawiający dane statystyczne czy mapa sytuacyjna pola bitwy – treść graficzna jest pożądanym, a może wręcz niezbędnym elementem każdego tekstu historycznego. Należy jednak postawić pytanie czy wystarczająco często i w odpowiedni sposób narzędzie to jest wykorzystywane przez historyków? Tutaj odpowiedz wydaje się być jednoznaczna – opracowanie graficzne tekstu jest słabą stroną większości opracowań stanowiących wynik pracy badaczy. Nasuwa się więc kolejne pytanie – tym razem o przyczyny takiego stanu rzeczy.


Wyświetl większą mapę
Wizualizacja bitwy pod Hastings, przygotowana przez Garego Smailesa

Jeszcze kilka lub kilkanaście lat temu taką sytuację należałoby tłumaczyć i usprawiedliwiać brakiem odpowiednich umiejętności u samego historyka, brakiem odpowiednich środków technicznych dostępnych w jego zasięgu czy trudnościami związanymi z zatrudnieniem wyspecjalizowanego grafika. Grafika – specjalisty biegłego nie tylko w zagadnieniach technicznych, ale zorientowanego odpowiednio w zagadnieniu badawczym, dzięki czemu można będzie uniknąć prostych błędów merytorycznych. W czasach poprzedzających erę komputerów osobistych praktycznie niemożliwe było połączenie funkcji badacza historii oraz grafika/informatyka w jednej osobie. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych były to dziedziny na tyle od siebie odległe, że rzadko (poza nielicznymi, pionierskimi przypadkami) znajdowały wspólną płaszczyznę badawczą.

Dziś, gdy znajomość obsługi komputera jest jedną z podstawowych umiejętności, a darmowe oprogramowanie na profesjonalnym poziomie dostępne jest dzięki internetowi, sytuacja mogłaby ulec poprawie. Rzeczywiście – cały czas wzrasta ilość stosowanych wizualizacji danych. Szczególnie chętnie wykorzystywane są wszelkiego rodzaju wykresy, proste do wykonania dzięki powszechnie dostępnemu oprogramowaniu – edytorom tekstu i arkuszom kalkulacyjnym. Nie jest to jednak rozwój w stopniu takim, jaki sugerowałby rozwój narzędzi i metod wizualizacji, dokonujący się w ostatnich latach. Nadal spotkać można poważne opracowania historyczne nie zawierające ani jednej wizualizacji, choć wypełniona faktografią i chronologią treść zdecydowanie wymagałaby opracowania graficznego wykraczającego poza umieszczenie kilku zdjęć. Problem ten wynika zapewne z nałożenia się kilku czynników, częściowo będących kontynuacją dawniejszych trudności, częściowo zaś związanymi z nowymi realiami, w jakich przyszło operować historykom.


W filmie udostępniono wizualizację zmian historycznych kształtu terytorium państwa polskiego od średniowiecza do współczesności

Pierwszym i najpoważniejszym z grzechów jest tutaj prawdopodobnie brak świadomości o potrzebie i korzyściach płynących z połączenia tekstu z grafiką i dokonania wizualizacji danych otrzymanych w wyniku badań. Dla historyka „zanurzonego” w temacie, posiadającego szczegółową wiedzę na dany temat, pewne powiązania, zestawienia danych i wątki narracji są tak dobrze znane i układają się w logiczną całość, iż nie wyobraża on sobie by dla czytelników nie były one tak samo klarowne i czytelne.

Inną przyczyną jest także niedoskonałość oraz przestarzałość systemu kształcenia w tym kierunku młodych historyków. Często program informatyki dla studentów historii wypełniony jest zagadnieniami ogólnymi, nieprzydatnymi historykowi w rzeczywistej pracy badawczej, często też doskonałe założenia programowe realizowane są jedynie na papierze. Kadrze prowadzącej takie zajęcia brakuje często własnych umiejętności w tym kierunku, wynikających choćby z braku styczności z szybko zmieniającym się oprogramowaniem i nowymi trendami rozwoju narzędzi informatycznych.

Z pewnością na tym nie kończą się problemy związane z wizualizacją danych w pracach historycznych, jednak trudno oczekiwać, że ten tekst wyczerpie bogate i dyskusyjne zagadnienia. To jedynie próba zarysowania i stworzenia punktu wyjścia dla dalszych rozważań na ten temat. Można mieć nadzieję, że wraz z nowymi pokoleniami profesjonalnych historyków, dla których komputer to nie tylko wygodna maszyna do pisania, poziom wykorzystania wizualizacji w opracowaniach historycznych się poprawi. Nie można również zapomnieć o roli zajęć praktycznych w przygotowywaniu studentów do korzystania z nowych narzędzi informatycznych.

Pojawiają się coraz to nowe rozwiązania i perspektywiczne kierunki czekające tylko na szersze niż jednostkowe wykorzystanie ich przez badaczy historii. Największe nadzieje wiązać należy z trójwymiarową grafiką komputerową, która uważana jest za najważniejszy od czasu wprowadzenia przez renesans perspektywy, krok w rozwoju technik wizualizacji i grafiki. Kolejna część serii o wizualizacji skupi się więc na przedstawieniu przykładów różnych sposobów stosowania wizualizacji oraz problematyce wykorzystania grafiki 3D dla potrzeb historyka oraz oraz jego badań.

Zobacz też: Krzysztof Narojczyk – Źródła i charakter danych wizualizacji historycznych

pixelstats trackingpixel
 

• • •

Kategorie: Narzędzia / Nowa metodologia

Komentarze: 0

Dodaj komentarz »

 
  • Dodaj komentarz
     
    Twój gravatar
    Imię
     
     
     

    Można używać podstawowych znaczników XHTML w treści komentarza. Podany w formularzu mail nigdy nie będzie publikowany. Redakcja zastrzega sobie prawo edycji lub usunięcia komentarza, jeśli jego treść nie odnosi się do treści artykułu lub narusza zasady netykiety.

     
     
 

Patronat

Serwis objęty jest patronatem Polskiego Towarzystwa Historycznego oraz portalu historycznego Histmag.org

 

Od 9 stycznia 2010 Historia i Media jest projektem Fundacji Nowoczesna Polska.