Historia i Media » Aktualności, Citizen Historians, Formy upamiętnienia, Internet, Narzędzia, Zasoby
WereYouThere.com - znów społecznościowe opisywanie historii
12.08, 2008 0:54
Można powiedzieć, że web 2.0 w historii trzyma się nieźle. Hull Media poinformował dziś o uruchomieniu wersji beta serwisu Wereyouthere.com. To kolejny już projekt społecznościowego opisywania historii. Istnieją miejsca i momenty, które uzyskały ważne znaczenie historyczne i są wspólnym doświadczeniem tysięcy ludzi - doskonałym przykładem takiego wydarzenia jest atak terrorystyczny na USA z 11 września 2001 roku. WereYouThere.com ma być przestrzenią do publikowania i wymieniania się własnymi doświadczeniami z takich historycznych momentów. Jednak przestrzeń nie ma być jedyną osią grupującą gromadzone w serwisie wspomnienia (w formie tekstu, fotografii czy video). Jeśli bardziej przyjrzeć się strukturze WereYouThere.com, zauważyć można w nim wiele elementów znanych z ogólnotematycznych serwisów społecznościowych (takich jak choćby grono.net czy nasza-klasa.pl). Jak można zaobserwować na istniejących już przykładach wpisów, każdy wpis (relacja) może być komentowana. Autorzy wspomnień tworzą własne profile i łączą się w grona znajomych.
Nowy projekt ma komunikować ludzi, których łączą wspólne wspomnienia. Istniejące już na stronie dyskutowane tematy to m.in. atak na Pearl Harbor, wspomnienia koncertów Pink Floyd czy zamachów na USA z 11 września 2001 roku. Wspomnienia wydarzeń ważnych z punktu widzenia polityki gromadzone są w serwisie na takiej samej zasadzie jak - pozornie mniej istotne - relacje z koncertów rockowych.

Każde wydarzenie/wspomnienie ma formę wątku na forum, w którym komentować je mogą wszyscy użytkownicy
Jonathan Hull, inicjator powstania serwisu, właściciel Hull Media i dziennikarz Time Magazine tak tłumaczył przyczyny powstania WereYouThere.com: Over the years I’ve received quite a few letters from readers who wanted to share stories from their own lives, hopeful that someone might listen. Many of these stories were so fascinating and evocative that I got to thinking: where can they find the audience they deserve? (…) t heart, we are all storytellers, telling and re-telling our stories to give structure and meaning to our lives. WereYouThere is designed to bring these stories together, weaving them into a rich tapestry of our collective experience.

W serwisie oprócz tekstów i fotografii znaleźć można relacje publikowane w formie video
Bardziej od biznesowych perspektyw tego projektu interesujący wydaje się kontekst metodologiczny i historiozoficzny. Jak z zasobami potencjalnych źródeł historycznych tego typu radzić sobie będą przyszli historycy wykorzystujący internet do badań nad społeczną recepcją ważnych lub mniej ważnych wydarzeń historycznych? Czy w ogóle decydować się będą na tego typu źródła, obarczone ogromną wadą braku jakiejkolwiek wiarygodności? A może w ramach funkcjonalności serwisu wypracowane zostaną odpowiednie mechanizmy pozwalające na społecznościowe lub odgórne ocenianie jakości dodawanych przez użytkowników materiałów? Czy powstawanie takich serwisów to dowód na to, że historia ma już dla nas wybitnie indywidualistyczny i oddolny charakter, że historyczne losy i doświadczenia zwykłych ludzi będą miały dla nas większe znaczenie niż pamięć o dziejących się w zdecydowanie większej skali wydarzeniach politycznych? A może to właśnie sposób na ich łatwiejszą - bo już przefiltrowaną przez czyjeś wspomnienia - interpretację?
Zobacz też:
Sweet memories 2.0
WereYouThere: Social Networking Meets Historical Events
Newsletter
Komentarze
Brak komentarzy
RSS dla komentarzy do tego postu. TrackBack URI
Dodaj swój komentarz
Redakcja zastrzega sobie prawo edycji lub usunięcia komentarza, jeśli jego treść nie odnosi się do treści artykułu lub narusza zasady netykiety.
Najnowsze komentarze
- mw: Nagrody już wysłane, proszę czekać na listonosza.
- x: No i co z tymi nagrodami?
- marcia.giee: Widzę że popularny się zrobiłeś :) Woda sodowa mam nadzieje ze ci odbije tylko w Lagunie. Pozdro
- Jacek: Smart post :) Here is a nice write-up on open source textbooks, for all interested...
- Tomek: Wg mnie Google nas nie ogłupia, aczkolwiek to, że czytamy mniej długich form to prawda. Ograniczamy się...
Podobne posty
- WereYouThere.com - znów społecznościowe opisywanie historii
- Memoloop.com - znów kolektywne opisywanie przeszłości
- Powstanie społeczność internetowa TVP Historia
- User Generated History? Miomi.com - kolejny krok w kierunku historii kolektywnej
- MemoryArchive, czyli znów o kolektywnym archiwizowaniu pamięci
Kategorie
- Aktualności
- Citizen Historians
- Digital preservation
- Digital scholarship
- Formy upamiętnienia
- Historia i sfera publiczna
- Historia kontrafaktyczna
- Holocaust
- In english
- Internet
- Internet w edukacji historycznej
- Komiks i historia
- Książki
- Laboratorium
- Świadomość historyczna
- Muzeum - nowe strategie
- Narzędzia
- Nowa metodologia
- Nowe średniowiecze
- Polityka historyczna
- Przegląd prasy
- Telewizja i kino
- Video
- Zasoby








Pewne prawa zastrzeżone. O ile nie zaznaczono inaczej, treści na stronie dostępne są na