Maria Bogucka o sensie i bezsensie pracy historyka
Nakładem wydawnictwa naukowego Semper ukazała się książka będąca zbiorem artykułów profesor Marii Boguckiej Człowiek i świat. Studia z dziejów kultury i mentalności XV-XVIII wieku. Warto zwrócić uwagę na tę publikację nie tylko ze względu na ciekawe artykuły pokazujące mentalność i kulturę ludzi epoki nowożytnej. W kilku zamieszczonych w zbiorze tekstach Maria Bogucka porusza również tematy meta-historyczne. Jednym z takich materiałów jest zapis wykładu wygłoszonego 22 lutego 2007 roku na Uniwersytecie Gdańskim z okazji otrzymania tytułu doktora honoris causa – Sens i bezsens pracy historyka.

Bogucka odważnie zadaje dosyć radykalne pytanie – czy historia i historyk są jeszcze potrzebni? Przecież schemat uznawania historii za nauczycielkę życia (historia magistra vitae) wciąż jeszcze trzyma się dobrze, a wiedza o przeszłości i czerpanie z niej doświadczeń cennych we współczesnym życiu społecznym postulowane są oficjalnie w debacie publicznej. Za uznaniem społecznej wartości historii przemawiają także poglądy Cycerona, Marca Blocha i Ferdynanda Braudela. Z drugiej jednak strony Maria Bogucka przywołuje argumenty postmodernistycznych filozofów i interpretatorów historii – Franklina Ankersmita i Heydena White’a czy Jacquesa Derridy, którzy wątpią w możliwość istnienia obiektywnej wiedzy o naukach społecznych, a nawet promują tezę o nieistnieniu obiektywnej rzeczywistości historycznej. Historyk nie ma dostępu do wydarzeń z przeszłości, może korzystać jedynie z tekstów (w szerokim znaczeniu), które przekazują pewny subiektywny element obrazu historii. Na interpretację Leopolda Ranke – idealistyczne podejście do potencjału metody historycznej (Wie es eigentlich gewesen) nie ma już tu miejsca.
Do argumentów merytorycznych, które karzą zadać pytania o sens pracy historyka Maria Bogucka przywołuje też argumenty etyczne. Ponurą wizję uprawiania historii opisuje fragment przywołanego przez autorkę wiersza Czesława Miłosza Dziecię Europy:
Kto mówi o historii jest zawsze bezpieczny,
Przeciwko niemu świadczyć nie wstaną umarli.
(…)
Jakie zapragniesz możesz przypisać im czyny,
Ich odpowiedzią zawsze będzie milczenie.
Z głębi nocy wynurza się ich pusta twarz.
Nadasz jej takie rysy jakich ci potrzeba.
Co ciekawe, Maria Bogucka nie zamierza całkowicie odrzucać tych oskarżeń: Jeśli odrzucimy oburzone emocje i zastanowimy się, to musimy przyznać, że historia stanowi jedyną chyba dziedzinę nauki, która bada to, co nie istnieje. Przedmiot naszych badań, przedmiot naszej analizy dawno rozsypał się w proch. To, co uprawia historyk, przypomina nekrofilię. Jak nekrofile wchodzimy w kontakt ze zmarłymi, badamy świat umarły, świat ludzi już nieistniejących. Czy jest jakiekolwiek rozwiązanie tych wątpliwości? Jaka – wobec takich argumentów – może być wartość pracy z historią? Dla Marii Boguckiej tą wartością jest doświadczenie. Autorka wspominając swoją pracę w Gdańsku na początku lat pięćdziesiątych opisuje doświadczenie bezpośredniego kontaktu z historią: Codziennie przeżywałam swego rodzaju iluminację, mając wrażenie, że staję twarzą w twarz z dawnymi mieszkańcami miasta, że oni mówią do mnie. (…) Kiedy odkryłam [w analizowanych archiwaliach] istnienie inwentarzy pośmiertnych. otworzyły się przede mną domy dawnego Gdańska,wnętrza, które – zdawałoby się przed chwilą – zostały opuszczone przez zamieszkujących je ludzi. Wędrowałam po izbach i kuchniach, mogłam zaglądać do skrzyń i szaf. liczyć sztuki odzieży i pościeli, przyglądać się obrazom, książkom, instrumentom muzycznym, dotykać zabawek dzieci, lustrować pozostawione w jadalni i kuchni talerze i garnki.
Jak podkreśla w zakończeniu wykładu Maria Bogucka, to nie historia “prawdziwa”, “obiektywna” jest nierozpoznawalna, jak chcą postmoderniści, lecz świat jest nierozpoznawalny lub może rozpoznawalny tylko w pewnych określonych granicach. W takim ujęciu budowanie obrazu świata na podstawie współczesnych przekazów medialnych i tworzenie go w oparciu o archiwalne dokumenty i relacje posiadają to samo ograniczenie: barierą dla poznania jest niedoskonałość komunikacji międzyludzkiej, której nie sposób przekroczyć.
Zobacz też: Maria Bogucka, Człowiek i świat. Studia z dziejów kultury i mentalności XV-XVIII w., Warszawa 2008.
• • •
Tagi: Ankersmit, historyk, Leopold Ranke, Maria Bogucka, White
Kategorie: Książki i czasopisma / Nowa metodologia






Komentarze