Maria Bogucka o sensie i bezsensie pracy historyka

redakcja, 06.08,2008 Bookmark and Share

Nakładem wydawnictwa naukowego Semper ukazała się książka będąca zbiorem artykułów profesor Marii Boguckiej Człowiek i świat. Studia z dziejów kultury i mentalności XV-XVIII wieku. Warto zwrócić uwagę na tę publikację nie tylko ze względu na ciekawe artykuły pokazujące mentalność i kulturę ludzi epoki nowożytnej. W kilku zamieszczonych w zbiorze tekstach Maria Bogucka porusza również tematy meta-historyczne. Jednym z takich materiałów jest zapis wykładu wygłoszonego 22 lutego 2007 roku na Uniwersytecie Gdańskim z okazji otrzymania tytułu doktora honoris causa – Sens i bezsens pracy historyka.

bogucka_cover.jpg

Bogucka odważnie zadaje dosyć radykalne pytanie – czy historia i historyk są jeszcze potrzebni? Przecież schemat uznawania historii za nauczycielkę życia (historia magistra vitae) wciąż jeszcze trzyma się dobrze, a wiedza o przeszłości i czerpanie z niej doświadczeń cennych we współczesnym życiu społecznym postulowane są oficjalnie w debacie publicznej. Za uznaniem społecznej wartości historii przemawiają także poglądy Cycerona, Marca Blocha i Ferdynanda Braudela. Z drugiej jednak strony Maria Bogucka przywołuje argumenty postmodernistycznych filozofów i interpretatorów historii – Franklina Ankersmita i Heydena White’a czy Jacquesa Derridy, którzy wątpią w możliwość istnienia obiektywnej wiedzy o naukach społecznych, a nawet promują tezę o nieistnieniu obiektywnej rzeczywistości historycznej. Historyk nie ma dostępu do wydarzeń z przeszłości, może korzystać jedynie z tekstów (w szerokim znaczeniu), które przekazują pewny subiektywny element obrazu historii. Na interpretację Leopolda Ranke – idealistyczne podejście do potencjału metody historycznej (Wie es eigentlich gewesen) nie ma już tu miejsca.

Do argumentów merytorycznych, które karzą zadać pytania o sens pracy historyka Maria Bogucka przywołuje też argumenty etyczne. Ponurą wizję uprawiania historii opisuje fragment przywołanego przez autorkę wiersza Czesława Miłosza Dziecię Europy:

Kto mówi o historii jest zawsze bezpieczny,
Przeciwko niemu świadczyć nie wstaną umarli.

(…)

Jakie zapragniesz możesz przypisać im czyny,
Ich odpowiedzią zawsze będzie milczenie.

Z głębi nocy wynurza się ich pusta twarz.
Nadasz jej takie rysy jakich ci potrzeba.

Co ciekawe, Maria Bogucka nie zamierza całkowicie odrzucać tych oskarżeń: Jeśli odrzucimy oburzone emocje i zastanowimy się, to musimy przyznać, że historia stanowi jedyną chyba dziedzinę nauki, która bada to, co nie istnieje. Przedmiot naszych badań, przedmiot naszej analizy dawno rozsypał się w proch. To, co uprawia historyk, przypomina nekrofilię. Jak nekrofile wchodzimy w kontakt ze zmarłymi, badamy świat umarły, świat ludzi już nieistniejących. Czy jest jakiekolwiek rozwiązanie tych wątpliwości? Jaka – wobec takich argumentów – może być wartość pracy z historią? Dla Marii Boguckiej tą wartością jest doświadczenie. Autorka wspominając swoją pracę w Gdańsku na początku lat pięćdziesiątych opisuje doświadczenie bezpośredniego kontaktu z historią: Codziennie przeżywałam swego rodzaju iluminację, mając wrażenie, że staję twarzą w twarz z dawnymi mieszkańcami miasta, że oni mówią do mnie. (…) Kiedy odkryłam [w analizowanych archiwaliach] istnienie inwentarzy pośmiertnych. otworzyły się przede mną domy dawnego Gdańska,wnętrza, które – zdawałoby się przed chwilą – zostały opuszczone przez zamieszkujących je ludzi. Wędrowałam po izbach i kuchniach, mogłam zaglądać do skrzyń i szaf. liczyć sztuki odzieży i pościeli, przyglądać się obrazom, książkom, instrumentom muzycznym, dotykać zabawek dzieci, lustrować pozostawione w jadalni i kuchni talerze i garnki.

Jak podkreśla w zakończeniu wykładu Maria Bogucka, to nie historia “prawdziwa”, “obiektywna” jest nierozpoznawalna, jak chcą postmoderniści, lecz świat jest nierozpoznawalny lub może rozpoznawalny tylko w pewnych określonych granicach. W takim ujęciu budowanie obrazu świata na podstawie współczesnych przekazów medialnych i tworzenie go w oparciu o archiwalne dokumenty i relacje posiadają to samo ograniczenie: barierą dla poznania jest niedoskonałość komunikacji międzyludzkiej, której nie sposób przekroczyć.

Zobacz też: Maria Bogucka, Człowiek i świat. Studia z dziejów kultury i mentalności XV-XVIII w., Warszawa 2008.

• • •

Kategorie: Książki i czasopisma / Nowa metodologia

Tagi: / / / /

Rekomendacja: Na pewno znasz kogoś, kogo zainteresowałby ten artykuł. Możesz pomóc promować ten serwis. Powiadom znajomego o tym materiale To zajmuje tylko kilka sekund.

Subskrybuj newsletter i pozostań w kontakcie. Kilka razy w miesiącu otrzymasz informacje o nowych materiałach dostępnych w serwisie.

Dodaj komentarz

Uwaga: Można używać podstawowych znaczników XHTML w treści komentarza. Podany w formularzu mail nigdy nie będzie publikowany. Redakcja zastrzega sobie prawo edycji lub usunięcia komentarza, jeśli jego treść nie odnosi się do treści artykułu lub narusza zasady netykiety.

Istnieje możliwość subskrybowania informacji o nowych komentarzach do tego artykułu za pomocą kanału RSS