Historia i Media » Świadomość historyczna

Grunwald przyda nam się jeszcze nieraz

24.06, 2008 0:30

Marcin Wilkowski

Litwini wydadzą ponad pięć milionów euro na przygotowanie filmu o pamiętnym zwycięstwie pod Grunwaldem w 1410 roku. Powstanie obrazu zatytułowanego Zalgiris - the Day of Iron wspiera - jak informuje serwis Stopklatka.pl - litewski rząd oraz tamtejsze ministerstwa kultury, obrony i finansów. Kilka lat temu również w Polsce słychać było o planach nakręcenia podobnych filmów - reżyserami mieli być Jarosław Żamojda i Bogusław Linda. Pomysł nie został jednak zrealizowany - dla obu inicjatyw nie udało się znaleźć odpowiednich źródeł finansowania (o planach Lindy poczytać można w relacji z konferencji prasowej z 2000 roku).

Tymczasem, scenariusz Juozasa Marcinkeviciusa i Mariuas Daskusa ma odtwarzać ducha burzliwego okresu w historii państwa litewskiego, gdy swymi siłami na tronach władców zmierzyli się wielki książę litewski Witold i przyszły król Polski Jagiełło. Główną uwagę scenariusz filmu koncentruje na ewolucji stosunków książąt litewskich, odzwierciedla zbliżenie dwóch osobowości i dwóch państw, które pomogło skoncentrować siły do walki z groźnym wrogiem. Podobnie jak w przypadku filmu Forda z 1960 roku Grunwald staje się wygodnym tematem historycznym - źródłem fabuł, postaw i wyjaśnień - do użycia w politycznym dyskursie, chociaż - co oczywiste - kierunek interpretacji jest w obu obrazach całkowicie inny.

O Grunwaldzie pisze też w jednej z najciekawszych książek o pamięci historycznej wydanych w ostatnim okresie Robert Traba. W zbiorze artykułów zatytułowanym Historia - przestrzeń dialogu, w tekście Konstruowanie pamięci. Analiza semantyczna obchodów rocznic grunwaldzkich Traba zajmuje się polityczną i społeczną rolą pamięci o Grunwaldzie. Dla niego pamięć o bitwie z lipca 1410 roku to pretekst do ukazania mechanizmów konstruujących narodowy symbol i punkt odniesienia.

W 1910 roku podczas rocznicowych uroczystości grunwaldzkich w specjalnej Księdze pamiątkowej znalazło się wiele wpisów, których analiza prowadzi Roberta Trabę do stworzenia tez określających znaczenie tego zwycięstwa dla ludzi początków XX wieku: Grunwald udowadniać miał mit Wielkiej Polski połączonej z Litwą, patriotyzm i szlachetność polskiego narodu, jedność słowiańską, triumf sprawiedliwości i prawa (w silnym kontekście Niemców) oraz wyrażać miał kult pracy i wiary we własne siły (żeby nie powtórzyło się już nigdy “niewykorzystane zwycięstwo”).

W okresie II Rzeczpospolitej pamięć Grunwaldu została przysłonięta świętowaniem zwycięstwa z sierpnia 1920 roku. Czas wojny i okupacji to wyraźne akcentowanie wątków antyniemieckich i - zwłaszcza w praktyce wojsk tworzonych na terenie ZSRR - hasła zwycięstwa nad Niemcami i jednoczenia wszystkich narodów słowiańskich w walce z germanizmem. Ten sposób interpretowania przeniesiony został z samego Grunwaldu jako wydarzenia na całą sferę historyczną związaną z zakonem krzyżackim.

Jeśli podasz nam swój adres email, poinformujemy Cię o nowościach na stronie i weźmiesz udział w naszych konkursach

17 lipca 1960 roku na polach Grunwaldu - jak podaje Robert Traba - zebrało się prawie 200 tys. osób. Gigantyczny spektakl miał uświadomić, że idea polityczna Grunwaldu była ideą wolności i równości ludów - Grunwald był zawsze tradycyjną własnością najszerszych mas ludowych. Przygotowana w ramach obchodów uroczysta premiera filmu Aleksandra Forda również została odpowiednio zinterpretowana. Przy okazji zebrana licznie młodzież ślubowała zespalać wszystkie siły naszego pokolenia do walki z wstecznictwem, ciemnotą i zacofaniem (…) w braterstwie i jedności z krajami socjalizmu, w solidarności z ludźmi pracy całego świata.

Pamięć i jedyne prawo do interpretacji Grunwaldu zostało zawłaszczone przez rządzących. Po 1989 roku nowa władza i nowe okoliczności polityczne również wywarły swoje piętno na formie obecności bitwy grunwaldzkiej. Robert Traba ilustruje tę zmianę cytując homilię biskupa Piszcza z uroczystości w 1990 roku, gdzie na polach pod Stębarkiem polskie władze gościły przedstawicieli Litwy, państwa rosyjskiego, ZSRR, Czech i Słowacji. Motywem przewodnim wystąpienia była koncepcja zjednoczenia w obliczu wspólnego niebezpieczeństwa, ale już w innym kontekście - nie walki i konfrontacji zbrojnej, ale pamięci i przebaczenia. Kilka lat później dominować miała już idea zjednoczonej Europy, wspólnej historii i - co potwierdza do dziś popularność grunwaldzkiej rekonstrukcji w wykonaniu bractw rycerskich - dobrej zabawy.


Polegaj jak na Zawiszy…

Grunwald przyda nam się jeszcze nie raz. Jako przyjmowany bezkrytycznie symbol, element pop-historii, w kontekście którego opisywać się będzie bieżące spory polityczne i budować powszechną świadomość przeszłości, opartą z konieczności na prostych schematach, wybiórczej pamięci i mitach.


Nie wszystkie bitwy wygrywamy…

Zobacz też: O pożytkach z Grunwaldu

Winnetou pod Grunwaldem - Bitwa pod Grunwaldem ciągle trwa. Podczas niedawnej inscenizacji – na oczach kilkudziesięciu tysięcy widzów – polsko-litewskie rycerstwo znów waliło w Krzyżaka jak w pięknym filmie nakręconym w 1960 r., gdy Bundeswehra była w NATO, a Ludowe Wojsko Polskie w Układzie Warszawskim, gdy z plakatów straszył Adenauer w płaszczu z czarnym krzyżem.

Zobacz dostępny w naszym serwisie opis książki Roberta Traby Historia - przestrzeń dialogu

Newsletter

Subskrybuj newsletter serwisu Historia i Media. Dzięki temu w twojej skrzynce email pojawią się informacje o nowych artykułach dostępnych w serwisie. Dla osób zarejestrowanych przygotowaliśmy również konkursy, w których wygrać można książki historyczne. Nie wysyłamy żadnych reklam. W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji.

Komentarze

Brak komentarzy

RSS dla komentarzy do tego postu. TrackBack URI

Dodaj swój komentarz

Imię
Email
WWW

Przepisz kod z obrazka

Redakcja zastrzega sobie prawo edycji lub usunięcia komentarza, jeśli jego treść nie odnosi się do treści artykułu lub narusza zasady netykiety.


Podobne posty

Kategorie

Polecamy Archeowieści

Polecamy

Estetyka PRL-u