Historia i Media

Podstawowe informacje o stronie

Relacje między historią a mediami, kultura historyczna, oddolne inicjatywy edukacyjne, nowe kierunki w humanistyce, potencjał digital history i digital humanities - to treść projektu Historia i Media. Więcej »

Newsletter

wysyłany kilka razy w miesiącu

Subskrypcja newslettera to najprostszy sposób na otrzymywanie informacji o nowych publikacjach, konferencjach i zasobach internetowych związanych z tematyką serwisu.

W druku

książki i czasopisma »

Tematem najnowszego numeru czasopisma Res Publica Nowa (3/2009) jest śmierć historii. Ta dość radykalna teza jest punktem wyjścia do rozważań na temat obecności historii we współczesnych społeczeństwach oraz jej relacji z pamięcią, kulturą i systemem państwowej edukacji.

 

Solidarnościowy subvertising – jak hakowano komunistyczne media w latach 80.

W Centrum Sztuki WRO oglądać można wystawę Igora Krenza Praktyki Nielegalne. Jednym z elementów jego projektu jest praca nawiązująca do działalności pierwszych polskich subvertajzerów, partyzantów komunikacyjnych, którzy we wrześniu 1985 roku zakłócili treść popularnych programów reżimowej TVP. 14 września antyrządowe hasła pojawiły się w odcinku serialu “07 zgłoś się”, 26 w wydaniu Dziennika Telewizyjnego. Tak zmodyfikowany sygnał odebrało około 120 tysięcy mieszkańców Torunia. Zasięg propagandowy inicjatywy był zdecydowanie większy. Atak na jeden z najważniejszych elementów systemu komunistycznej manipulacji, jakim była telewizja, godził w podstawy systemu i ośmieszał służby bezpieczeństwa.

Cała akcja opierała się na wykorzystaniu komputera ZX Spectrum i telewizora Neptun 150. Autorami antyrządowego projektu były osoby wywodzące się z toruńskiego środowiska akademickiego – Jan Hanasz, Zygmunt Turło i Eugeniusz Pazderski. Oprócz akcji telewizyjnej grupa odpowiedzialna była także za emitowanie partyzanckich audycji Radia Solidarność. Za pomocą balonów meteorologicznych wypuszczano w niebo nadajniki, dzięki którym z podłączonych do nich magnetofonów transmitowano nielegalny sygnał.

5555asdasdasd324sdafs.jpg
Sprzęt nadawczy, skonfiskowany przez SB

Akcja zainicjowana przez Jana Hanasza została uznana w książce amerykańskiego pisarza Bucka Bloombeckera za jeden z najbardziej spektakularnych ataków hakerskich świata. Fragment książki dostępny jest w internecie w polskiej wersji językowej. Przeczytać można również artykuł opublikowany na stronach Gościa Niedzielnego.

Zhakowanie telewizyjnego sygnału przez Hanasza było jednym z wielu przejawów opozycyjnego ataku na środki masowej manipulacji. Oprócz działań, które można byłoby określić dziś jako subvertising lub – szerzej – culture jamming, opozycja tworzyła własne, niezależne media.

Subvertising “Solidarności”

Solidarnościowa walka z rządowymi mediami, od samego początku uwiarygadniającymi istnienie stanu wojennego, miała wiele form. Przede wszystkim jednak liczyć mogła na szerokie poparcie wśród zwykłych ludzi, którzy – jak pisze Andrzej Paczkowski w swojej książce Wojna Polsko-Jaruzelska. Stan wojenny w Polsce 13 XII 1981 – 22 VII 1983, od 5 lutego 1982 roku na wezwanie podziemnej “Solidarności” w Świdniku po raz pierwszy mieszkańcy ostentacyjnie wyszli z domów na spacery w porze emisji Dziennika Telewizyjnego. Takie nieformalne demonstracje odbywały się między innymi w Lublinie, Puławach, Elblągu, Bielsko-Białej, Ursusie, Sochaczewie, Białymstoku i Sieradzu. Część protestów polegała też na wystawieniu w oknie telewizora, co miało być sygnałem informującym o bojkocie komunistycznej telewizji.

Subvertising to przejmowanie kanału reklamy/propagandy do własnych celów, przeinaczanie treści, które całkowicie zmienia charakter komunikatu. Pieniądz był w PRL nośnikiem pewnej historiograficznej wizji – banknoty upamiętniały komunistycznych bohaterów i utwierdzały socjalistyczną wizję państwa. Podziemna “Solidarność” przejmowała również ten kanał propagandy, tworząc alternatywne wersje banknotów:

6657sl222.jpg
Źródło: Internetowe Muzeum Solidarności

Obok opozycyjnych pieniędzy w obiegu były również kartki pocztowe i znaczki. Ważną, jeśli nie najważniejszą z punktu widzenia organizacji oporu społecznego rolę pełniły niezależne publikacje: czasopisma, książki, ulotki. Przytaczane przez Andrzeja Paczkowskiego dane mówią o 770 gazetkach kolportowanych przez lokalne ośrodki w całym kraju w roku 1982. Apogeum nadawania opozycyjnych audycji radiowych nastąpiło od połowy tego roku – seryjne lub pojedyncze transmisje emitowano w wielu polskich miastach. Popularność tego typu słuchowisk wykorzystała nawet SB – w końcu kwietnia 1982 roku wyemitowała ona w Warszawie sfingowaną audycję, podszywając się pod Radio “Solidarność” i informując o odwołaniu zapowiadanego wcześniej pochodu.

Zobacz też:

Telewizja “Solidarność” Toruń 1985 r.

Banknoty stanu wojennego

“Praktyki Nielegalne” Igora Krenza we Wrocławskim Centrum Sztuki WRO

Bibuła – Polskie wydawnictwa niezależne 1976-1989

Opozycyjne kartki pocztowe (zbiory Ośrodka KARTA)

Wojna na murach (zbiory Ośrodka KARTA)

Dariusz Iwaneczko, Opór społeczny a władza w Polsce południowo-wschodniej 1980-1989, Warszawa 2005.

Andrzej Paczkowski, Wojna Polsko-Jaruzelska. Stan wojenny w Polsce 13 XII 1981 – 22 VII 1983, Warszawa 2007.

pixelstats trackingpixel
 

• • •

Kategorie: Telewizja i kino

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »

 
  • ,,we wrześniu 1989 roku” – w 1985 !!
    więcej w witrynie -dział Radio i Tv Solidarność Toruń
    http://w.icm.edu.pl/rs/rtvst.htm

     
     
     
  • ciekawy sposób by pokazać analogie pomiędzy działaniem wywrotowym w “jaruzelskiej Polsce” a próbami wywrotowości w późnym kapitalimie:) Ciekawe co na tą nową swoją tożsamość subverteiserów dawni opozycjoniści?:)

    z drugiej jednak strony zawsze w takich wypadkach obawiam się czy podobieństwa nie przysłonią oczywistych różnic pomiędzy oresyjnością obydwu systemów. Dziś nie ma centralistycznej władzy posługującej się pałką milicyjną a zdecentralizowana i uwewnętrzniona władza epoki późnegokapitalizmu.

     
     
     
  • I są też różne narzędzia – żeby wyrazić sprzeciw wystarczy zrobić bloga albo nagrać materiał wideo. Nawet oficjalne media otwierają się na takie sygnały, co prawda w każdym przypadku jednak kontrolując przekaz i to do dziennikarzy, a nie do autorów sprawy należy ostatnie, podsumowujące i wyjaśniające słowo.

     
     
     
  • z tym że każdy taki skok technologiczny i kulturowy w parze: nowe formy kontroli – nowe formy oporu, czyni wladze coraz bardziej zdecentralizowana i nieuchwytna a “walkę” z “systemem” coraz bardziej problematyczną. :)

    wyrażenie sprzeciwu blogiem najczesciej nie ma sensu, bo i tak czytane są blogi tych, którzy grają w “pierwszej lidze” systemu:)

     
     
     
  • Bardzo interesujący artykuł, aczkolwiek wdarł się w niego rzucający się w oczy błąd. Nawiązując do tego zdania: “Subvertising to przejmowanie kanału reklamy/propagandy do własnych celów, przeinaczanie treści, które całkowicie zmienia charakter komunikatu”. Rzecz w tym, że subvertising, z samej swojej definicji może dotyczyć tylko i wyłącznie reklamy. Etymologia tego słowa wywodzi się od słów Subvert + Advertising = subvertising. Oczywiście w przypadku “hakowania komunistycznych mediów” możemy mówić o subwersji, będącej częścią szerszego zjawiska, jakim jest culture jamming, jednak określenie subvertising w tym przypadku zostało użyte błędnie. Pozdrawiam

     
     
     
  •  
  • Dodaj komentarz
     
    Twój gravatar
    Imię
     
     
     

    Można używać podstawowych znaczników XHTML w treści komentarza. Podany w formularzu mail nigdy nie będzie publikowany. Redakcja zastrzega sobie prawo edycji lub usunięcia komentarza, jeśli jego treść nie odnosi się do treści artykułu lub narusza zasady netykiety.

     
     
 

Patronat

Serwis objęty jest patronatem Polskiego Towarzystwa Historycznego oraz portalu historycznego Histmag.org

 

Od 9 stycznia 2010 Historia i Media jest projektem Fundacji Nowoczesna Polska.