Perspektywy nauki historycznej: zmierzch ideologii, wzrost znaczenia metodologii?

Pokolenie historyków urodzone w drugiej połowie lat 50-tych łapie się na haczyk ideologii i posługuje się dyskursem, w którym pełno jest idei i rozmaitych -izmów. Czy takie teoretyzowanie, kategoryzowanie wizji historii istniało wcześniej, w XIX wieku? W jednej z ostatnich notek na swoim blogu Found History Tom Scheinfeldt, amerykański historyk nauki z CHNM uznaje poprzedni wiek za wiek ideologii i konsolidacji dyskursów. Historia tamtego wieku ubierała wiedzę w konstrukt ideologiczny.

Scheifeld podaje przykład znany mu z jego „podwórka” .Historia nauki, zdominowana w poprzednich dekadach przez dyskusje o „konstruktywizmie”, którą Jan Golinski określił jako „naukową wiedzę będącą produktem materialnych i kulturowych zasobów raczej niż prostym odbiciem naturalnego porządku, który jest dany niezależnie od ludzkich działań”, była w zasadzie uformowana jako trzon bibliografii. Spuścizna naukowa pierwszego wielkiego historyka nauki – George’a Sartona, nie była ideą, ale działaniami zmierzającymi do popularyzacji tej dziedziny wiedzy poprzez: medium (Isis), towarzystwo historyczne (History of Science Society), naukę na wydziale historii na Harvardzie, podręcznik (Wprowadzenie do Historii Nauki) i w szczególności zasoby naukowe Isis. Ale już dorobek jego ucznia, Roberta Mertona, był inspirowany ideą. Jego praca „Nauka, technologia i społeczeństwo XVII-wiecznej Anglii” opisywała historię technologii jako społeczną historię dla pokolenia, które zmierzało w swoich poszukiwaniach twórczych do ideologicznych i teoretycznych podwalin dziedziny.

6gdhsg3.jpg
Tom Scheinfeldt

Zdaniem Scheinfeldta, historycy nauki znajdują się w przełomowym momencie. Autor próbuje odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest dziś wielką ideą w historii, a odpowiedź z perspektywy historii zdigitalizowanej jest prosta: nowe metody badawcze, nowe materiały, techniki pracy. I te technologie spoczywają, jak pisze Scheinfeldt, w kieszeni naukowców. Autor bloga przytacza projekt Zotero, który objął, dzięki zastosowaniu nowych technologii, blisko 750 tysięcy użytkowników. Według historyka również nie jest przypadkiem, że Wikipedia jest w tej chwili zarzewiem gorących dyskusji w gronie naukowym.

Najwięcej emocji wzbudza jednak kwestia zbiorów bibliotecznych. Podczas rozmaitych konferencji liczne spory budzą strategie digitalizacyjne, który stają się nowym trendem w gromadzeniu danych historycznych obok encyklopedyzmu czy budowania wyszukiwarek. Jednak i tu pojawia się problem: choć nauka zmierza ku kolektywizmowi i dziełom zbiorowym [w tym publikacjom opartym na zasadach Open Access (przyp. red)], wciąż – jak pisze sam Scheinfeld – most committees for promotion and tenure, for example, must value single authorship and the big idea more highly than collaborative work and methodological or disciplinary contribution.

Nawet więc, jeśli dychotomia ideologia-metodologia jest tworem sztucznym, era Internetu, zdaniem Scheinfeldta, rychło zmieni myślenie o historii właśnie w kierunku metodologii.

Opracowała: Agnieszka Szmidel na podstawie Sunset for Ideology, Sunrise for Methodology?