<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3.3" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Russell Olwell o blogach w nauczaniu historii'</title>
	<link>http://historiaimedia.org/2008/02/22/russell-olwell-o-blogach-w-nauczaniu-historii/</link>
	<description>Digitalizacja historii. Historia obecna w mediach.</description>
	<pubDate>Sun, 23 Nov 2008 16:51:41 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.3</generator>
		<item>
		<title>Przez: Marta</title>
		<link>http://historiaimedia.org/2008/02/22/russell-olwell-o-blogach-w-nauczaniu-historii/#comment-62</link>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Feb 2008 19:54:44 +0000</pubDate>
		<guid>http://historiaimedia.org/2008/02/22/russell-olwell-o-blogach-w-nauczaniu-historii/#comment-62</guid>
		<description>Myślę, że ważna jest tu jeszcze jedna kwestia, która została poruszona w tekście. Tego typu blogi, dają studentom i nie tylko, bo także wszystkim zainteresowanym możliwość kontaktu z autorem danej publikacji, co zazwyczaj jest nie możliwe. Przede wszystkim dlatego, że autor prawdopodobnie nie znalazł by wystarczającej ilości czasu na odpowiadanie na pytania, które zapewne także by się powtarzały.
Natomiast jeśli mowa o kontaktach z prowadzącym zajęcia, blog może być dużą pomocą pedagogiczną, ale nie powinien być główną albo jedyną możliwością kontaktów z „profesorami”, gdyż w ten sposób, większość studentów nie nauczy się prowadzić dysput naukowych i może być skrępowana przy rozmowach twarzą w twarz z gronem naukowym. Konieczność wypowiadania się bez zastanowienia bez możliwości sprawdzenia pewnych rzeczy rozwija nas bardziej.
No i kolejny problem to próba przeniesienia tego na nasze skostniałe uczelnie, gdzie niestety wykładowcy nie tyle, że są niechętni, co nie zdają sobie sprawy z tego, że tak też pobudzają swoich studentów do działania.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że ważna jest tu jeszcze jedna kwestia, która została poruszona w tekście. Tego typu blogi, dają studentom i nie tylko, bo także wszystkim zainteresowanym możliwość kontaktu z autorem danej publikacji, co zazwyczaj jest nie możliwe. Przede wszystkim dlatego, że autor prawdopodobnie nie znalazł by wystarczającej ilości czasu na odpowiadanie na pytania, które zapewne także by się powtarzały.<br />
Natomiast jeśli mowa o kontaktach z prowadzącym zajęcia, blog może być dużą pomocą pedagogiczną, ale nie powinien być główną albo jedyną możliwością kontaktów z „profesorami”, gdyż w ten sposób, większość studentów nie nauczy się prowadzić dysput naukowych i może być skrępowana przy rozmowach twarzą w twarz z gronem naukowym. Konieczność wypowiadania się bez zastanowienia bez możliwości sprawdzenia pewnych rzeczy rozwija nas bardziej.<br />
No i kolejny problem to próba przeniesienia tego na nasze skostniałe uczelnie, gdzie niestety wykładowcy nie tyle, że są niechętni, co nie zdają sobie sprawy z tego, że tak też pobudzają swoich studentów do działania.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
