I wojna światowa w kolorze
To ciekawe, jak forma filmu czy fotografii może wpływać na nasze postrzeganie odbijającej się w tych mediach rzeczywistości. Przyzwyczajeni do współczesnych obrazów pełnych kolorów doskonałej jakości inaczej patrzymy na archiwalne czarno-białe fotografie lub filmy.
Brak koloru i fatalna w porównaniu ze współczesnymi możliwościami technicznymi jakość może powodować w nas coś w rodzaju uodpornienia, przez które pokazywane osoby i sytuacje stają się dla nas mniej rzeczywiste i istotne. Skoro nie widać szczegółów ani nie słychać wybuchów, skoro trudno liczyć na pełną narrację, efekty specjalne i dynamiczne ujęcia, przeszłość w taki sposób pokazana staje się jakby mniej dramatyczna, przekształca się w pozbawioną pierwotnego znaczenia ikonę, istnieje całkowicie poza historycznym kontekstem.

Tymczasem na stronie World War I Color Photos znaleźć możemy duży zestaw kolorowych fotografii z I wojny światowej. Większość z nich przedstawia frontową codzienność żołnierzy armii francuskiej. Zestaw nie jest opisany jednorodnie – wiele fotografii pozostawiono bez żadnych adnotacji, takich jak data czy miejsce wykonania.
Czy patrząc na rzeczywistość I wojny przez pryzmat tych fotografii możemy w jakiś nowy sposób ją ponownie doświadczyć? Może lepiej niż na czarno-białych zdjęciach widać w nich nie tylko wielką historię, ale także życie konkretnych ludzi?
• • •
Kategorie: Formy upamiętnienia / Zasoby / Świadomość historyczna






Nie zgodzę sie z tezą zawarta w artykule. Na mnie o wiele bardziej oddziałują właśnie takie czarno-białe, niedoskonałe zdjęcia. Widać w nich prawdę, rzeczywiste cierpienie tych ludzi, przerażenie… Kolorowymi kadrami jesteśmy atakowani codziennie, nie odróżnia się już co jest fikcją a co prawdą, filmem a rzeczywistością. Nie widzę sensu w kolorowaniu dawnych fotografii i filmów.
Z tego co doczytać można na stronie tego projektu to zdjęcia są oryginalnie kolorowe. Ale ciekawe jest samo pytanie o to, dlaczego stare filmy i fotografie są kolorowane – może właśnie wynika to z jakiejś dziwnej estetycznej potrzeby, że uznajemy za “bardziej” prawdziwe to, co jest kolorowe i w dobrej jakości .