Na tej stronie piszemy o nowej humanistyce i relacjach między historią a mediami (zwłaszcza internetem) | Poleć nas na Facebooku
 
 

Nowoczesne muzeum jest jak show-biznes?

Niedawno na stronie internetowej naszemiasto.pl opublikowany został wywiad Marka Pielacha, dziennikarza dziennika Polska, z posłem PiS i dyrektorem Muzeum Powstania Warszawskiego, Janem Ołdakowskim. Głównym tematem rozmowy była oczywiście kwestia koncepcji i strategii funkcjonowania Muzeum Powstania Warszawskiego.

Według Ołdakowskiego, kierowana przez niego instytucja udowodniła, że muzeum nie musi być patetycznym gmachem, gdzie wszystkie eksponaty są schowane w szklanych gablotach, opatrzone często niezrozumiałymi dla zwykłego odbiorcy informacjami. Ołdakowski przyznaje, że Muzeum Powstania Warszawskiego ma oddziaływać na psychikę i na emocje – stąd odmienna od innych muzeów forma. Warszawskie muzeum zajmuje się historią bardzo bolesną i kontrowersyjną. Zdaniem Ołdakowskiego tylko takie tematy są dobrą podstawą do działalności muzeum.

[Co jest dobrym tematem na muzeum?] Każde wydarzenie, które jest choć trochę kontrowersyjne, przez które można pokazać jakieś dylematy. To może paradoks, ale łatwiej się opowiada wielkie klęski niż wielkie sukcesy. W Polsce trudno zrobić muzeum bitwy pod Grunwaldem, a Muzeum Powstania Warszawskiego cieszy się dużym zainteresowaniem. Ludzie chcą w muzeum coś przemyśleć.


Filmowa relacja z wizyty w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Mówiąc o formie muzeum, Ołdakowski tłumaczy, że musiała ona przemawiać do młodzieży. MPW to muzeum, które mówi językiem współczesnej kultury młodzieżowej, kultury obrazkowej. Ciężko się w tym miejscu nie zgodzić z Ołdakowskim – w dzisiejszych czasach nie da się pokazywać historii tylko za pomocą tradycyjnych, podręcznikowych szkolnych lekcji. Muzeum Powstania Warszawskiego to szansa na pokazanie młodemu człowiekowi zupełnie innego wymiaru pojęcia historia. Daje szanse na interakcję, pozwala „dotknąć historii”.

1944badania.jpg

W wywiadzie pada pytanie, moim zdaniem bardzo istotne – czy żeby dotrzeć do młodzieży trzeba historię upraszczać i ubarwiać? Ołdakowski twierdzi, że tak. To prowadzi do drugiego również istotnego pytania – czy takie przekazywanie historii nie doprowadzi do jej uproszczenia, a w ostateczności do zakłamania historii?

1944badania.jpg

Wyniki dotyczącego pamięci Powstania sondażu z 2003 roku wskazywała na młodych ludzi jako na grupę najmniej zorientowaną w faktach historycznych dotyczących tego wydarzenia oraz najbardziej obojętną wobec spraw upamiętniania czy oceniania powstania. Tymczasem muzeum atrakcyjnie prezentuję historię powstańczego zrywu, ale nie odpowiada na pytanie o „sens Powstania”. Czyżby zostawiało interpretacje zwiedzającym? A może interpretacje nie są tu najważniejsze? Oddajmy jeszcze raz głos Ołdakowskiemu (wywiad z 18 listopada):

Pytanie, czy Powstanie miało sens nie ma sensu. Wystarczy spojrzeć na jego 60 rocznicę i te kilkaset tysięcy ludzi chodzących po ulicach i czujących się razem. Ja zrozumiałem, czym było powstanie w tym roku. Kilkadziesiąt minut przed godziną „W” stałem na naszej wieży w Muzeum i patrzyłem na pobliski przystanek tramwajowy, który ma ze sto metrów długości. Ale coś dziwnego było w tym krajobrazie. Wyglądał jakoś inaczej. Nagle mnie olśniło. Tam ludzie stali razem. Ręka przy ręce. To był gęsty tłumek, obok siebie, łamiący tę zwyczajową, półtorametrową barierę intymności. Oni wszyscy stali razem, bo przed chwilą wyszli z Muzeum i mieli poczucie, że są trochę w powstaniu, że muszą być razem. To było niesamowite. Żałowałem, że nie mam aparatu. I jak mnie dziś ktoś pyta, czym jest dla mnie powstanie to ja odpowiadam, że właśnie takim tłumkiem na przystanku, ludzi którzy się przysuwają do siebie, by być blisko. To jest ten paradoks, że przegraliśmy, a z drugiej strony ta niesamowita jasność tych młodych ludzi na zdjęciach sprzed ponad pół wieku. Mając dziś 36 lat pewnie bym był oficerem sztabowym… (tu się głos załamał)

W „żywej historii” prezentowanej przez Muzeum nie chodzi o to, by odpowiadać na trudne pytania. W moim odczuciu kierowana przez Ołdakowskiego instytucja, podobnie jak planowane Muzeum Historii Polski czy inne tego typu inicjatywy (np. na Westerplatte) mają być przede wszystkim wyjściem w kierunku młodych ludzi, pewną formą zaangażowania ich w historię. Dopiero po tym pierwszym kontakcie będzie czas na dalsze dyskusje i wątpliwości.

pixelstats trackingpixel

• • •

Kategorie: Formy upamiętnienia / Świadomość historyczna

Skrócony link: Kopiuj adres odnośnika

Udostępnij na Facebooku

Kliknij tutaj, aby wygenerować przejrzystą wersję do czytania lub wydruku

 

Komentarze

  • Your gravatar
    Imię
     
     

    Można używać podstawowych znaczników XHTML w treści komentarza. Podany w formularzu mail nigdy nie będzie publikowany. Redakcja zastrzega sobie prawo edycji lub usunięcia komentarza, jeśli jego treść nie odnosi się do treści artykułu lub narusza zasady netykiety.

     
     

Kathy Charmaz, Teoria ugruntowana. Praktyczny przewodnik po analizie jakościowej

Książka – jak wskazuje podtytuł – nie oferuje jedynie abstrakcyjnej wiedzy teoretycznej. Autorka prowadzi czytelnika przez cały proces badawczy: od stworzenia koncepcji, poprzez zbieranie danych, aż do ich analizy oraz zaprezentowania w formie tekstu naukowego. Wszytko zaś w duchu konstruktywistycznej odmiany teorii ugruntowanej.

Gloria: Słuszne pytanie. Pozostaje jeszcze jedno, bardziej nawet zasadnicze: gdzie to się wszystko odbędzie? Jakoś...

Jorge: Parę słów w temacie wypowiada też Umberto Eco

Hanna Staszewska: Świetny pomysł. Życzę powodzenia i pozdrawiam:)

mw: Wydaje mi się, że wobec możliwości przeszukiwania pełnotekstowego znaczenie metadanych maleje (chociaż oczywiście...

Hanna Staszewska: Zgadza się. Bałagan w przyporządkowaniu słów kluczowych do poszczególnych książek dotyczy także...

R.S.: Z tymi opisami w polskich bibliotekach cyfrowych też nie zawsze jest najlepiej. W słowach kluczowych jest jeden...

Monika: Chciałabym również zaprosić na swojego bloga poświęconego historii oraz odtwórstwu historycznemu z okresu...

J.: Swietnie to moze polskie zasoby nie sa opisane bo bilioteki cyfrowe to zywe organizmy i chciazby to co dawno bylo...

Agnieszka: Miło mi, że Antiquitates znalazły się na liście, dziękuję :) Pozwolę sobie dorzucić w związku z tym blog,...

Lena: Wzruszyłam się, gdy uświadomiłam sobie, że należę do barbarzyńców epoki przejściowej, którzy wprawdzie z...

mw: Archiwalia przechowywane przez TVP wcale do niej nie należą i nigdy nie należały (nawet te powstałe po 1994 r.)...

gds: Niestety, o tym w szkole dowiedzieć się nie mogłem :/ Trochę z innej beczki – muzykę w tle zapowiedzi sam...

FortArt: Dziękuję, za umieszczenie mojego reklamowego bloga w tym zaszczytnym miejscu. Zgłaszam zatem istnienie...

Michał: Jako autor bloga ‘Kadrinazi’ jest mi niezwykle miło, że moje wypociny znalazły się w tak...

R.S.: Są też blogi Dudka i Żaryna na Salonie24 (http://antoni.dudek.salon24.p l/; http://jan.zaryn.salon24.pl/)

Zachęcamy do zgłaszania informacji o wydarzeniach, nowych publikacjach, interesujących serwisach internetowych i artykułach dostępnych online. Aby wysłać wiadomość, skorzystaj z poniższego formularza.

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres e-mail (wymagane)

Prosimy wybrać temat wiadomości

Treść wiadomości

Prosimy przepisać kod z obrazka:
captcha


Kilka razy w miesiącu wysyłamy tekstowego maila z informacją o nowych materiałach dostępnych na stronie. Nie publikujemy reklam, a czasem nawet rozdajemy książki. Subskrybuj newsletter.

Najnowsze materiały (opublikuj swój)
Przewodnik po otwartej nauce

Broszura do pobrania

Publikacja jest wyborem artykułów opublikowanych w ciągu kilku lat istnienia serwisu. Zebrane tu teksty opisują projekty, koncepcje i wyzwania związane z funkcjonowanie instytucji pamięci (archiwów, muzeów) we współczesnym zmediatyzowanym, wielokulturowym społeczeństwie. Jakie strategie działania przyjmują te instytucje wobec gwałtownego rozwoju Internetu?

Pobierz: Historia, nowe media i instytucje pamięci (393)

 

Serwis objęty jest patronatem Polskiego Towarzystwa Historycznego oraz portalu historycznego Histmag.org

Od 9 stycznia 2010 Historia i Media jest projektem Fundacji Nowoczesna Polska.

Dofinansowano ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach programu „Patriotyzm Jutra"