<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Maria Antonina jako rozpustna lesbijka, czyli na czym polega siła mediów</title>
	<atom:link href="http://historiaimedia.org/2007/11/18/maria-antonina-jako-rozpustna-lesbijka-czyli-na-czym-polega-sila-mediow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://historiaimedia.org/2007/11/18/maria-antonina-jako-rozpustna-lesbijka-czyli-na-czym-polega-sila-mediow/</link>
	<description>digital history, digital humanities, historia obecna w mediach</description>
	<pubDate>Tue, 06 Jan 2009 08:19:37 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Przez: Ala</title>
		<link>http://historiaimedia.org/2007/11/18/maria-antonina-jako-rozpustna-lesbijka-czyli-na-czym-polega-sila-mediow/comment-page-1/#comment-49</link>
		<dc:creator>Ala</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Nov 2007 21:53:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://historiaimedia.org/2007/11/18/maria-antonina-jako-rozpustna-lesbijka-czyli-na-czym-polega-sila-mediow/#comment-49</guid>
		<description>Hm... Czyli interesuje nas tutaj *jak to było naprawdę*... Czy Maria Antonina była lesbijką, czy nie była?

Z tego, co opisujesz, to elity rewolucyjnej Francji zarzucały jej - sodomię. A sodomii ani wcześniej, ani wówczas nie dało się zredukować do "seksualnych dewiacji", bo tą kategorię wymyślono jakieś 70 lat później, pisze o tym świetnie Foucault. W czasach nowożytnych sodomia była kategorią bardzo pojemną, w której mieściły się i zachowania seksualne "wbrew naturze" i - zdrada stanu (także wbrew naturze naturalnego porządku władzy). Pisze o tym m.in. Helmut Puff w swojej książce "Sodomy in Reformation Germany and Switzerland... Marii Antoninie przytrafił się bardzo subwersyjny zarzut - zdrady "ojczyzny", a nie korony - bo przecież była królową. Ale to efekt zręczności obywateli-jurystów. To jedno.

Foucault pokazał niejeden raz, a po nim np. Alan Bray, jak ryzykownie jest stosować współczesne kategorie do opisu fenomenów historycznych. Czy dlatego jednak musimy być wyłącznie historycystami? Oczywiście, że nie.

W swoim tekście piszesz o reprezentacji Marii Antoniny, ale trochę dziwnie mieszasz te porządki reprezentacji. Z jednej strony pokazujesz za Antonią Fraser, jak rewolucyjne mieszczańskie elity dyskredytowały autorytet królewski paradoksem - zarzucając królowej sodomię. Czyli podkreślasz metodę i formę (prasa) kampanii politycznej. Z drugiej mieszasz to z porządkiem literackim - ze "Studnią samotności" Hall i sztuką Geneta. Co ma jedno wspólnego z drugim? Niewiele, jeśli odrzucić pytanie o "prawdziwą" orientację seksualną królowej. I można zapytać - do jakiego stopnia Hall (przedwojenna książka) i Genet zostali "zawłaszczeni" przez studia LGBT? Ty traktujesz ich tutaj niemal jako ideologów LGBT. Mocno na wyrost.

Skojarzenie nie wystarcza a szukanie prostych genealogii czasem wiedzie na manowce. Tak samo, jak czynienie widącej kategorii z "zawłaszczania" - to określenie jest niebezpieczym wytrychem, o bardzo silnym walorze moralnym.

Skąd ten poślizg? Może stąd, że pisząc o reprezentacji ześlizgnąłeś się nieco na zagadnienie: jak to było naprawdę? Była lesbijką, czy nie była? Uprawiała seks z kobietami, czy nie? A może raczej warto zapytać: jaką rolę odgrywały takie zarzuty w tym konkretnym momencie wobec - wciąż jeszcze żyjącej - królowej? Jaką rolę spełniało "wskrzeszenie" legendy o lesbijstwie Marii Antoniny dla jednej z pierwszych kobiet, która pisała o doświadczeniu tożsamości lesbijskiej (Hall), tudzież dla Geneta. I jeśli tak zadasz sobie to pytanie, to czy rzeczywiście widzisz wspólne mianowniki?

Pozdrawiam,</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hm&#8230; Czyli interesuje nas tutaj *jak to było naprawdę*&#8230; Czy Maria Antonina była lesbijką, czy nie była?</p>
<p>Z tego, co opisujesz, to elity rewolucyjnej Francji zarzucały jej - sodomię. A sodomii ani wcześniej, ani wówczas nie dało się zredukować do &#8220;seksualnych dewiacji&#8221;, bo tą kategorię wymyślono jakieś 70 lat później, pisze o tym świetnie Foucault. W czasach nowożytnych sodomia była kategorią bardzo pojemną, w której mieściły się i zachowania seksualne &#8220;wbrew naturze&#8221; i - zdrada stanu (także wbrew naturze naturalnego porządku władzy). Pisze o tym m.in. Helmut Puff w swojej książce &#8220;Sodomy in Reformation Germany and Switzerland&#8230; Marii Antoninie przytrafił się bardzo subwersyjny zarzut - zdrady &#8220;ojczyzny&#8221;, a nie korony - bo przecież była królową. Ale to efekt zręczności obywateli-jurystów. To jedno.</p>
<p>Foucault pokazał niejeden raz, a po nim np. Alan Bray, jak ryzykownie jest stosować współczesne kategorie do opisu fenomenów historycznych. Czy dlatego jednak musimy być wyłącznie historycystami? Oczywiście, że nie.</p>
<p>W swoim tekście piszesz o reprezentacji Marii Antoniny, ale trochę dziwnie mieszasz te porządki reprezentacji. Z jednej strony pokazujesz za Antonią Fraser, jak rewolucyjne mieszczańskie elity dyskredytowały autorytet królewski paradoksem - zarzucając królowej sodomię. Czyli podkreślasz metodę i formę (prasa) kampanii politycznej. Z drugiej mieszasz to z porządkiem literackim - ze &#8220;Studnią samotności&#8221; Hall i sztuką Geneta. Co ma jedno wspólnego z drugim? Niewiele, jeśli odrzucić pytanie o &#8220;prawdziwą&#8221; orientację seksualną królowej. I można zapytać - do jakiego stopnia Hall (przedwojenna książka) i Genet zostali &#8220;zawłaszczeni&#8221; przez studia LGBT? Ty traktujesz ich tutaj niemal jako ideologów LGBT. Mocno na wyrost.</p>
<p>Skojarzenie nie wystarcza a szukanie prostych genealogii czasem wiedzie na manowce. Tak samo, jak czynienie widącej kategorii z &#8220;zawłaszczania&#8221; - to określenie jest niebezpieczym wytrychem, o bardzo silnym walorze moralnym.</p>
<p>Skąd ten poślizg? Może stąd, że pisząc o reprezentacji ześlizgnąłeś się nieco na zagadnienie: jak to było naprawdę? Była lesbijką, czy nie była? Uprawiała seks z kobietami, czy nie? A może raczej warto zapytać: jaką rolę odgrywały takie zarzuty w tym konkretnym momencie wobec - wciąż jeszcze żyjącej - królowej? Jaką rolę spełniało &#8220;wskrzeszenie&#8221; legendy o lesbijstwie Marii Antoniny dla jednej z pierwszych kobiet, która pisała o doświadczeniu tożsamości lesbijskiej (Hall), tudzież dla Geneta. I jeśli tak zadasz sobie to pytanie, to czy rzeczywiście widzisz wspólne mianowniki?</p>
<p>Pozdrawiam,</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: jah</title>
		<link>http://historiaimedia.org/2007/11/18/maria-antonina-jako-rozpustna-lesbijka-czyli-na-czym-polega-sila-mediow/comment-page-1/#comment-48</link>
		<dc:creator>jah</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Nov 2007 15:44:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://historiaimedia.org/2007/11/18/maria-antonina-jako-rozpustna-lesbijka-czyli-na-czym-polega-sila-mediow/#comment-48</guid>
		<description>gratuluje tekstu, czyta się wyśmienicie, tak że niechybnie kupię książkę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>gratuluje tekstu, czyta się wyśmienicie, tak że niechybnie kupię książkę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
