polecamy

Rosyjanie odpowiadają na “Katyń” filmem o “Wielkiej Smucie”?

24.10,2007
redakcja

Już rok temu serwis Stopklatka.pl informował, że Związany z Kremlem oligarcha Wiktor Wekselberg wyłoży 4 miliony dolarów na film fabularny “1612″, opowiadający o Wielkiej Smucie. Główną osią fabuły ma być wypędzenie polskiej załogi z Kremla (którego rocznica jest w Rosji świętem narodowym - 4 listopada). Film ukaże się w rosyjskich kinach 1 listopada. Reżyser nie ukrywa, że zamówienie na film przyszło prosto z Kremla.

Na polskich forach internetowych pojawia się coraz więcej opinii sugerujących, że nowy film Władimira Chotinienki ma być propagandową odpowiedzią na “Katyń” Andrzeja Wajdy.

Tymczasem Andrzej Talaga w “Dzienniku” pisze, że czuć w filmie i podziw dla nas. Polska husaria jest piękna i dostojna. To nie najemnicza banda, ale siła i godność. Stosowny przeciwnik dla odradzającej się Rosji”.

Rosjanie - jak przekonuje Talaga - nie znają i nie rozumieją znaczenia nowego (istniejącego od 2004 roku) święta - Dnia Jedności Narodowej. Nie znają też historii Wielkiej Smuty. Nowy film ma być szansą na zmianę tej sytuacji, udowadniać - jak twierdzi Fiodor Łukianow, że główna jej myśl brzmi: liberalizm prowadzi do smuty, jest wręcz z nią nierozerwalnie związany, z kolei stabilność i porządek wiążą się z silną, scentralizowaną władzą”.

Sam reżyser nie boi się też odniesień do najnowszej historii Rosji. Zaznacza jednak, że Kreml - pośrednio finansując film - zakazał nadawania mu antypolskiego charakteru. Jedynym czysto historycznym fragmentem w naszym filmie jest prolog, z którego jednoznacznie wynika, że za wszystkie nasze nieszczęścia nie ponosi winny nikt inny,tylko my sami. To prolog o nas, to zwierciadło, w którym Rosjanie mogą się przejrzeć. Zaprosiłem do udziału w filmie świetnego polskiego aktora Michała Żebrowskiego. Przecież nie zagrałby w nim, gdyby znalazł tam coś obraźliwego dla Polaków.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Uwaga: Można używać podstawowych znaczników XHTML w treści komentarza. Podany w formularzu mail nigdy nie będzie publikowany. Redakcja zastrzega sobie prawo edycji lub usunięcia komentarza, jeśli jego treść nie odnosi się do treści artykułu lub narusza zasady netykiety.

Istnieje możliwość subskrybowania informacji o nowych komentarzach do tego artykułu za pomocą kanału RSS

Dodając komentarz pomagasz digitalizować starodruki