polecamy

O historii można naprawdę ciekawie opowiadać w Sieci - wywiad z Michałem Świgoniem (Histmag.org)

11.10,2007
Marcin Wilkowski

Michał Świgoń (1984) - redaktor naczelny, szef działu promocji i reklamy magazynu Histmag.org, student V roku politologii dziennikarskiej - Uniwersytet Śląski.

MW: Histmag świętował niedawno swoje szóste urodziny. Koncepcja waszego serwisu sprawdziła się. Macie dużą, aktywną społeczność czytelników, regularne publikacje a nawet spotkania w realu. Mógłbyś opowiedzieć, jak według Ciebie najskuteczniej promować wiedzę o historii w internecie?

MS: Od dawna wahaliśmy się między dwoma sposobami tworzenia Histmaga: albo tworzymy serwis dla profesjonalistów, historyków - i przedstawiamy treści przeznaczone głównie dla tej właśnie grupy, albo kładziemy nacisk na popularyzację historii wśród ludzi młodych, kosztem fachowości i rzetelności. Staramy się szukać złotego środka. Jeśli popularyzujemy - to tak, by historyk nie złapał się z przerażenia za głowę. Jeśli publikujemy teksty fachowe - próbujemy je redagować w taki sposób, by mógł je przeczytać zainteresowany tematem licealista. To wydaje nam się kluczem do sukcesu. Czego nam najbardziej brakuje - również w Histmag.org? Treści multimedialnych. Żyjemy w społeczeństwie, w którym znacznie ważniejszą od słowa pisanego rolę pełnią obraz i dźwięk (a w przypadku młodych ludzi - również możliwość interakcji). To właśnie one odgrywają kluczową rolę w edukacji historycznej XXI wieku.

Jak oceniasz zawartość polskiego internetu pod względem obecności wartościowych treści i inicjatyw historycznych?

michalswigon.jpgJest coraz lepiej. Mamy w polskiej sieci kilka prężnych historycznych forów internetowych (Freha, historycy.org), pojawiają się interesujące inicjatywy historyczne w Sieci (jednym z najlepszych przykładów jest redagowany przez Ciebie Historiaimedia.org), przedstawiciele instytucji historycznych powoli zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, jak ważna jest ich aktywna i profesjonalna obecność w Sieci. Ale wiele jest tu jeszcze do zrobienia. Mamy świadomość, że Histmag.org dla wielu ludzi jest inspiracją do działania w Sieci. Mamy nadzieję, że odegramy znaczną rolę w kształtowaniu przekonania w środowisku historycznym, że o historii można naprawdę ciekawie opowiadać w Sieci - i że może się to spotkać z dużym zainteresowaniem.

Jaka jest grupa docelowa Waszego pisma/serwisu?(młodzież, uczniowie?) Czy macie jakieś specjalne sposoby, które pozwalają na dotarcie do młodzieży?

Miłośnicy historii. Histmag łączy pokolenia - na przykład na stronach naszego forum dyskusyjnego znajdziemy zarówno gimnazjalistów, jak i ludzi w podeszłym wieku. Nie nastawiamy się na konkretną grupę wiekową. Czym przekonujemy ludzi młodych? Młodzi lubią wyzwania - i chętnie biorą udział w naszych konkursach internetowych. Paradoksalnie, dzięki doskonałej umiejętności wyszukiwania informacji w sieci, bywają w nich lepsi od dyplomowanych historyków. Co poza tym? Ciekawostki historyczne - coś, czego ciągle jeszcze niewiele w naszym serwisie, a co potrafi przyciągać jak magnes młodych adeptów historii.

Histmag ma profil historyczno-kulturalny. Zapowiadacie duże zmiany w działaniu serwisu - jak docelowo ma wyglądać wasza inicjatywa?

Począwszy od początku przyszłego roku Histmag.org stanie się serwisem poświęconym tylko i wyłącznie historii. Oczywiście - traktującym o niej bardzo szeroko. Nie braknie tu miejsca na publikacje poświęcone np. grom osadzonym w realiach historycznych, filmom o tematyce historycznej. Będziemy również podejmować istotne problemy dotykające naszych Czytelników - związane na przykład z obecnością lekcji historii w szkołach, poruszać tematykę ważną np. dla studentów historii. Duży nacisk położymy także na materiały przeznaczone dla historyków - wykazy bibliograficzne, specjalistyczne artykuły. Dodajmy do tego codziennie
aktualizowany serwis informacyjny, materiały multimedialne, liczne konkursy oraz blogi członków redakcji. Przymierzamy się także do wydawania “Histmag.org” na papierze.

Jak o historii pisać w internecie?

Ufff, trudno na to pytanie możliwie krótko odpowiedzieć, ale spróbuję. Po pierwsze, zastanowić się, dla kogo piszemy. Po drugie - pisać tak, by ten odbiorca mógł nas zrozumieć. Po trzecie - nie nudzić. Po czwarte - nie szukać sensacji w czymś, co niekoniecznie nią jest. I wreszcie po piąte - z głową. To na początek wystarczy. :)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Uwaga: Można używać podstawowych znaczników XHTML w treści komentarza. Podany w formularzu mail nigdy nie będzie publikowany. Redakcja zastrzega sobie prawo edycji lub usunięcia komentarza, jeśli jego treść nie odnosi się do treści artykułu lub narusza zasady netykiety.

Istnieje możliwość subskrybowania informacji o nowych komentarzach do tego artykułu za pomocą kanału RSS

Dodając komentarz pomagasz digitalizować starodruki