O historii można naprawdę ciekawie opowiadać w Sieci - wywiad z Michałem Świgoniem (Histmag.org)
Michał Świgoń (1984) - redaktor naczelny, szef działu promocji i reklamy magazynu Histmag.org, student V roku politologii dziennikarskiej - Uniwersytet Śląski.
MW: Histmag świętował niedawno swoje szóste urodziny. Koncepcja waszego serwisu sprawdziła się. Macie dużą, aktywną społeczność czytelników, regularne publikacje a nawet spotkania w realu. Mógłbyś opowiedzieć, jak według Ciebie najskuteczniej promować wiedzę o historii w internecie?
MS: Od dawna wahaliśmy się między dwoma sposobami tworzenia Histmaga: albo tworzymy serwis dla profesjonalistów, historyków - i przedstawiamy treści przeznaczone głównie dla tej właśnie grupy, albo kładziemy nacisk na popularyzację historii wśród ludzi młodych, kosztem fachowości i rzetelności. Staramy się szukać złotego środka. Jeśli popularyzujemy - to tak, by historyk nie złapał się z przerażenia za głowę. Jeśli publikujemy teksty fachowe - próbujemy je redagować w taki sposób, by mógł je przeczytać zainteresowany tematem licealista. To wydaje nam się kluczem do sukcesu. Czego nam najbardziej brakuje - również w Histmag.org? Treści multimedialnych. Żyjemy w społeczeństwie, w którym znacznie ważniejszą od słowa pisanego rolę pełnią obraz i dźwięk (a w przypadku młodych ludzi - również możliwość interakcji). To właśnie one odgrywają kluczową rolę w edukacji historycznej XXI wieku.
Jak oceniasz zawartość polskiego internetu pod względem obecności wartościowych treści i inicjatyw historycznych?
Jest coraz lepiej. Mamy w polskiej sieci kilka prężnych historycznych forów internetowych (Freha, historycy.org), pojawiają się interesujące inicjatywy historyczne w Sieci (jednym z najlepszych przykładów jest redagowany przez Ciebie Historiaimedia.org), przedstawiciele instytucji historycznych powoli zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, jak ważna jest ich aktywna i profesjonalna obecność w Sieci. Ale wiele jest tu jeszcze do zrobienia. Mamy świadomość, że Histmag.org dla wielu ludzi jest inspiracją do działania w Sieci. Mamy nadzieję, że odegramy znaczną rolę w kształtowaniu przekonania w środowisku historycznym, że o historii można naprawdę ciekawie opowiadać w Sieci - i że może się to spotkać z dużym zainteresowaniem.
Jaka jest grupa docelowa Waszego pisma/serwisu?(młodzież, uczniowie?) Czy macie jakieś specjalne sposoby, które pozwalają na dotarcie do młodzieży?
Miłośnicy historii. Histmag łączy pokolenia - na przykład na stronach naszego forum dyskusyjnego znajdziemy zarówno gimnazjalistów, jak i ludzi w podeszłym wieku. Nie nastawiamy się na konkretną grupę wiekową. Czym przekonujemy ludzi młodych? Młodzi lubią wyzwania - i chętnie biorą udział w naszych konkursach internetowych. Paradoksalnie, dzięki doskonałej umiejętności wyszukiwania informacji w sieci, bywają w nich lepsi od dyplomowanych historyków. Co poza tym? Ciekawostki historyczne - coś, czego ciągle jeszcze niewiele w naszym serwisie, a co potrafi przyciągać jak magnes młodych adeptów historii.
Histmag ma profil historyczno-kulturalny. Zapowiadacie duże zmiany w działaniu serwisu - jak docelowo ma wyglądać wasza inicjatywa?
Począwszy od początku przyszłego roku Histmag.org stanie się serwisem poświęconym tylko i wyłącznie historii. Oczywiście - traktującym o niej bardzo szeroko. Nie braknie tu miejsca na publikacje poświęcone np. grom osadzonym w realiach historycznych, filmom o tematyce historycznej. Będziemy również podejmować istotne problemy dotykające naszych Czytelników - związane na przykład z obecnością lekcji historii w szkołach, poruszać tematykę ważną np. dla studentów historii. Duży nacisk położymy także na materiały przeznaczone dla historyków - wykazy bibliograficzne, specjalistyczne artykuły. Dodajmy do tego codziennie
aktualizowany serwis informacyjny, materiały multimedialne, liczne konkursy oraz blogi członków redakcji. Przymierzamy się także do wydawania “Histmag.org” na papierze.
Jak o historii pisać w internecie?
Ufff, trudno na to pytanie możliwie krótko odpowiedzieć, ale spróbuję. Po pierwsze, zastanowić się, dla kogo piszemy. Po drugie - pisać tak, by ten odbiorca mógł nas zrozumieć. Po trzecie - nie nudzić. Po czwarte - nie szukać sensacji w czymś, co niekoniecznie nią jest. I wreszcie po piąte - z głową. To na początek wystarczy. :)

