Bitwa pod Oliwą: skutery wodne zamiast galeonów
Jak poinformował Dziennik Bałtycki, Discovery TVN Historia przygotowuje program o bitwie pod Oliwą. Emisja przywidziana jest na listopad, kiedy to przypada 380 rocznica tej pierwszej, a w dodatku zwycięskiej, bitwy morskiej polskiej floty.
28 listopada 1627 roku na redzie Gdańska stanęło naprzeciwko siebie dziesięć statków świeżo skompletowanej polskiej floty i sześć okrętów szwedzkich. Morskie starcie trwało zaledwie kilka godzin. W jego trakcie zatopiono jeden ze szwedzkich galeonów o nazwie “Solen” (wrak statku znaleziono w latach 60., a wydobyte z niego działa, kule armatnie, muszkiety, monety szwedzkie i tysiące innych przedmiotów trafiły do Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku). Ostatecznie bitwa zakończyła się zwycięstwem polskiej floty dowodzonej przez Holendra – Arenda Dickmanna. Pechowo, już na koniec bitwy, ten ostatni został trafiony w nogę zbłąkaną kulą wystrzeloną prawdopodobnie z jednego z polskich okrętów i zmarł. Dickmanna pochowano uroczyście w bazylice Mariackiej. Przed rokiem historycy prześledzili dokumentację kościelną i wskazali zapomniane miejsce pochówku admirała Dickmanna. Lokalizację grobu dowódcy bitwy pod Oliwą potwierdzili następnie archeolodzy, którzy przeprowadzili prace wykopaliskowe w bazylice.
Za tydzień w Trójmieście pojawi się ekipa filmowa Discovery TVN Historia. Filmowcy będą kręcić zdjęcia do “Było nie było” – 45-minutowego programu prowadzonego przez młodych historyków, który w swobodnej formie opowiada o różnych zdarzeniach z historii Polski. Ekipa zajrzy do bazyliki Mariackiej, Centralnego Muzeum Morskiego, a także do gdańskiego portu, gdzie znaleziono wrak “Solena”.
– Pokażemy też samą bitwę. A ponieważ nasz program jest skierowany do młodzieży, galeony i inne okręty zastąpimy skuterami wodnymi – zapowiada Olga Toporowska z TVN Historia.
Efekt pracy filmowców obejrzeć będzie można w listopadzie.
Skutery zamiast galeonów? Discovery ma widoczną manierę do przeprowadzania historycznych doświadczeń i prezentacji z wykorzystaniem współczesnych narzędzi. Niegdyś w programie “Wysypisko” testowano wykonany ze stali i części samochodowych trebusz. Strzelano za jego pomocą między innymi potężnym fortepianem i podpaloną beczką z benzyną.
Okazuje się, że Internauci postanowili na własną rękę badać właściwości tej niezwykłej machiny:
Sam trebuszet nawet pojawił się w reklamie:

