Historia i Media » Formy upamiętnienia, Narzędzia, Świadomość historyczna
YouTube lepsze niż polityka historyczna?
07.07, 2007 0:28
Internet jest przestrzenią dosyć mocno zaniedbywaną przez polskie władze, a przynajmniej można mieć takie wrażenie (i skoro się je ma, dowodzi to właśnie słabości inicjatyw internetowych, o których praktycznie poza wąskim gronem zainteresowanych nikt nie wie). Dotyczy to zresztą nie tylko historii, ale całej sfery publicznego informowania, dla którego największą i najważniejszą alternatywą jest telewizja.
Przykład pierwszy z brzegu: brytyjski rząd promuje swoje działania na YouTube. Tymczasem polski rząd liczy na pomoc samych Internautów.
O ile trudno oczekiwać, żeby złożone i upolitycznione kwestie polityki historycznej były promowane przez zwykłych użytkowników Internetu, tak promocja wiedzy o historii Polski za granicą to widoczny element działalności Internautów zainteresowanych przeszłością i z tej przeszłości dumnych.
Ponad 12 tysięcy odtworzeń zaliczył film Polish history in 10 minutes, prezentujący dosyć wybieloną i mocno uogólnioną wersję polskiej historii (w wersji angielskiej). Silnie obecne w tradycyjnej historiografii hasła i najważniejsze cezury opatrzone są mocno patetyczną muzyką. Trudno jednak zarzucić autorowi brak pomysłu na zgrabny historyczny przekaz, w którym - obok udowodnienia, że duma z dziejów własnego kraju nie jest niczym nowym - stara się on neutralizować stareotypowe uproszczenia dotyczące historii polski (choćby sprawę kawalerii w kampanii wrześniowej).
Chrzest, Grunwald, husaria, powstania, polscy uczeni - to zgrabnie przygotowana prezentacja, mogąca o wiele skuteczniej od propagandowych zabiegów rządu trafić do opinii publicznej na świecie.
Że coś jest na rzeczy udowania obecność i popularność innych tego typu projektów dotyczących choćby:
Azerbejdżanu
Persji
Rumunii (projekt zrealizowany przez władze)
Pakistanu
Ukrainy
Popularne międzynarodowe serwisy, odwiedzane przez miliony osób to szansa na promocję kultury i historii mniej znanych globalnie państw i narodów. Szansa o tyle silniejsza, że tego typu promocja ma bardzo demokratyczny charakter i w prezentacjach tworzonych przez Internautów pojawiać się mogą różnorakie wątki, także te, o których czasem wolałaby zapomnieć władza danego kraju.
Newsletter
Komentarze
16/03/2008 17:50
Chyba trochę się wpis zdezaktualizował. Konto SpieprzajDziadu na YouTube zostało zawieszone, a osadzone w poście filmiki nie są już dostępne.
RSS dla komentarzy do tego postu. TrackBack URI
Dodaj swój komentarz
Redakcja zastrzega sobie prawo edycji lub usunięcia komentarza, jeśli jego treść nie odnosi się do treści artykułu lub narusza zasady netykiety.
Podobne posty
- YouTube lepsze niż polityka historyczna?
- Polityka historyczna Rosji - rozmowa z profesorem Andrzejem Nowakiem
- “Świadkowie historii” - edukacja historyczna w ahistorycznych przestrzeniach
- Hitlerowskie filmy na YouTube - hackowanie kanałów dystrybucji totalitarnej propagandy
- Polityka historii i pamięci w sztuce polskiej ostatniej dekady - spotkania ze Zbigniewem Liberą na UAM
Kategorie
- Aktualności
- Blog - Marcin Wilkowski
- Citizen Historians
- Digital preservation
- Digital scholarship
- Formy upamiętnienia
- Historia i sfera publiczna
- Historia kontrafaktyczna
- Holocaust
- In english
- Internet
- Internet w edukacji historycznej
- Komiks i historia
- Książki
- Laboratorium
- Świadomość historyczna
- Muzeum - nowe strategie
- Narzędzia
- Nowa metodologia
- Nowe średniowiecze
- Polityka historyczna
- Przegląd prasy
- Telewizja i kino
- Zasoby
Polecamy Archeowieści 
Polecamy







Pewne prawa zastrzeżone. O ile nie zaznaczono inaczej, treści na stronie dostępne są na